{"id":1725,"date":"2024-10-02T12:50:37","date_gmt":"2024-10-02T10:50:37","guid":{"rendered":"https:\/\/machinek.pl\/?page_id=1725"},"modified":"2024-10-02T12:52:35","modified_gmt":"2024-10-02T10:52:35","slug":"2014-2","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/machinek.pl\/?page_id=1725","title":{"rendered":"2014"},"content":{"rendered":"<p>Stycze\u0144 2014<\/p>\n<p><strong>Cz\u0142owiek roku<\/strong><\/p>\n<p><strong>\u00a0<\/strong><\/p>\n<p>Og\u0142oszenie przez tygodnik Time papie\u017ca Franciszka cz\u0142owiekiem roku 2013 nikogo zbytnio nie zdziwi\u0142o. Zdo\u0142a\u0142 on w przeci\u0105gu kilku miesi\u0119cy zjedna\u0107 sobie powszechn\u0105 sympati\u0119 nie tylko w\u015br\u00f3d katolik\u00f3w, ale tak\u017ce wielu ludzi nie maj\u0105cych zwi\u0105zku z Ko\u015bcio\u0142em. Uda\u0142o mu si\u0119 tak\u017ce skupi\u0107 uwag\u0119 medi\u00f3w na innych aspektach dzia\u0142alno\u015bci Ko\u015bcio\u0142a, ni\u017c te, kt\u00f3re podkre\u015blali dotychczasowi papie\u017ce, co os\u0142abi\u0142o nieco intensywno\u015b\u0107 krytyki, z jak\u0105 od lat spotyka si\u0119 Ko\u015bci\u00f3\u0142. Nie ulega te\u017c w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce wielu ceni go za osobist\u0105 klarowno\u015b\u0107, czytelne \u015bwiadectwo \u017cycia ca\u0142kowicie oddanego Bogu, ale jednocze\u015bnie zaanga\u017cowanego w problematyk\u0119 spo\u0142eczn\u0105 i pomoc konkretnym ludziom. Czy jednak rzeczywi\u015bcie to w\u0142a\u015bnie te cechy jego osobowo\u015bci sprawi\u0142y, \u017ce Franciszek jest tak popularny?<\/p>\n<p>Cz\u0119\u015b\u0107 wierz\u0105cych, a przede wszystkich niewierz\u0105cych sympatyk\u00f3w papie\u017ca zdaje si\u0119 widzie\u0107 w nim symbol i protagonist\u0119 innego Ko\u015bcio\u0142a, Ko\u015bcio\u0142a zgodnego z ich oczekiwaniami. I wcale nie chodzi o Ko\u015bci\u00f3\u0142 wiarygodny, ubogi, \u017cyj\u0105cy wed\u0142ug zasad Ewangelii, ale o Ko\u015bci\u00f3\u0142 pozbawiony ostrych kant\u00f3w, ugrzeczniony, rezygnuj\u0105cy z poruszania kontrowersyjnych temat\u00f3w i krytyki wsp\u00f3\u0142czesnej mentalno\u015bci. Chodzi o Ko\u015bci\u00f3\u0142, kt\u00f3ry przesta\u0142by by\u0107 o\u015bcieniem dla dekadencji kultury euroatlantyckiej, a sta\u0142by si\u0119 jej duchowym powiernikiem, przyzwalaj\u0105cym na moralny relatywizm, a nawet serwuj\u0105cym do\u0144 uduchowione uzasadnienia.<\/p>\n<p>Tego typu tendencj\u0119 dostrzec mo\u017cna w zamieszczonym w magazynie Time uzasadnieniu do wyboru Franciszka na cz\u0142owieka roku: godnym uznania medialnych juror\u00f3w by\u0142o <em>tempo w jakim poruszy\u0142 wyobra\u017ani\u0119 milion\u00f3w ludzi, kt\u00f3rzy w og\u00f3le utracili nadziej\u0119 pok\u0142adan\u0105 w Ko\u015bciele<\/em>. A zatem papie\u017c &#8211; tak! Ko\u015bci\u00f3\u0142 &#8211; zdecydowane nie!? Tego rodzaju wypowiedzi pojawiaj\u0105 si\u0119 zar\u00f3wno w renomowanych og\u00f3lno\u015bwiatowych mediach, jak te\u017c w wypowiedziach os\u00f3b i instytucji znanych ze swego jednoznacznie antychrze\u015bcija\u0144skiego i antyko\u015bcielnego nastawienia. W ostatnich miesi\u0105cach pojawi\u0142y si\u0119 one tak\u017ce w Polsce. W skierowanym do papie\u017ca li\u015bcie sformu\u0142owanym w imieniu Kongresu Kobiet jego autorki przeciwstawiaj\u0105 rzekom\u0105 <em>fal\u0119 nienawi\u015bci<\/em> polskich hierarch\u00f3w i kleru, ostrzegaj\u0105cych wiernych przed ideologi\u0105 gender, \u00a0<em>przepi\u0119knej, nasyconej duchem ewangelicznej mi\u0142o\u015bci, otwarto\u015bci, odnowy i pragnieniem pokoju adhortacji apostolskiej Evangelii Gaudium<\/em> papie\u017ca Franciszka. W podobnym duchu wypowiadaj\u0105 si\u0119 sygnatariusze odezwy partii Janusza Palikota &#8222;Tw\u00f3j Ruch&#8221;, b\u0119d\u0105cej reakcj\u0105 na list episkopatu Polski w sprawie ideologii gender. Autorzy odezwy wzywaj\u0105 do otwartego buntu wierz\u0105cych wobec biskup\u00f3w, do \u2012 jak twierdz\u0105 \u2012 wzi\u0119cia Ko\u015bcio\u0142a w swoje r\u0119ce. Zapewniaj\u0105 przy tym tych, kt\u00f3rzy b\u0119d\u0105 do tego gotowi: <em>Macie za sob\u0105 wielu duchownych i \u015bwieckich ludzi dobrej woli. Macie za sob\u0105 papie\u017ca.<\/em> W obydwu przypadkach chodzi rzekomo o dzia\u0142ania zmierzaj\u0105ce do odnowy, a nawet do ratowania Ko\u015bcio\u0142a.<\/p>\n<p>Nie trzeba wielkiej przenikliwo\u015bci, by dostrzec w takich inicjatywach pr\u00f3b\u0119 podsycania napi\u0119\u0107 i rozsadzenia jedno\u015bci Ko\u015bcio\u0142a, by ostatecznie dostosowa\u0107 go do oczekiwa\u0144 tych, kt\u00f3rzy nie przejmuj\u0105 si\u0119 Ewangeli\u0105. Papie\u017c jest tu kreowany niemal\u017ce na ko\u015bcielnego kontestatora, dysydenta, kt\u00f3ry staje w jednym szeregu z tymi, kt\u00f3rzy chcieliby Ko\u015bcio\u0142a spolegliwego, zredukowanego do roli nadwornego proroka, swoistego figowego listka, zakrywaj\u0105cego post\u0119puj\u0105cy rozk\u0142ad cywilizacji euroatlantyckiej.<\/p>\n<p>Czytaj\u0105c uwa\u017cnie dawne i obecne wypowiedzi papie\u017ca, nietrudno prognozowa\u0107, \u017ce takie oczekiwania zostan\u0105 ostatecznie rozczarowane. Wcze\u015bniej czy p\u00f3\u017aniej b\u0119dzie musia\u0142o doj\u015b\u0107 do konfrontacji, gdy oka\u017c\u0119 si\u0119, \u017ce Franciszek, przy ca\u0142ej swojej spontaniczno\u015bci i serdeczno\u015bci wobec inaczej my\u015bl\u0105cych, jest wierz\u0105cym katolikiem, biskupem Ko\u015bcio\u0142a, wiernym przes\u0142aniu Ewangelii tak\u017ce w tych punktach, kt\u00f3re bole\u015bnie rani\u0105 opart\u0105 na relatywizmie postnowoczesn\u0105 mentalno\u015b\u0107. Wielko\u015b\u0107 tego papie\u017ca oka\u017ce si\u0119 wtedy, gdy b\u0119dzie musia\u0142 utraci\u0107 t\u0119 niezwyk\u0142\u0105 popularno\u015b\u0107, kiedy te same media i \u015brodowiska, kt\u00f3re obecnie si\u0119 nim zachwycaj\u0105, zdiagnozuj\u0105 jego konserwatyzm, sprzeciw wobec epokowych zmian w dziedzinie moralno\u015bci i zdecydowan\u0105 wol\u0119 wierno\u015bci Chrystusowej nauce. Konfrontacja ta b\u0119dzie zapewne bolesna tak dla Franciszka, jak i dla ca\u0142ego Ko\u015bcio\u0142a. Jak to ju\u017c jednak by\u0142o niejednokrotnie, pozwoli ona jeszcze klarowniej g\u0142osi\u0107 Ewangeli\u0119 wsp\u00f3\u0142czesnemu \u015bwiatu. W por\u0119 i nie w por\u0119.<\/p>\n<p>Marian Machinek MSF<\/p>\n<p>Luty 2014<\/p>\n<p><strong>\u2026 bardzo w Bo\u017cych r\u0119kach\u2026<\/strong><\/p>\n<p><strong>\u00a0<\/strong><\/p>\n<p>Kto oczekiwa\u0142, \u017ce w opublikowanych &#8222;Notatkach osobistych 1962-2003&#8221; Karola Wojty\u0142y \/ Jana Paw\u0142a II znajdzie jakie\u015b sensacyjne wypowiedzi, kt\u00f3re trafi\u0105 na czo\u0142\u00f3wki gazet, musia\u0142 si\u0119 rozczarowa\u0107. Zawarto\u015b\u0107 ponad sze\u015b\u0107set stronicowego tomu stanowi\u0105 w pe\u0142nym tego s\u0142owa znaczeniu lu\u017ane zapiski, a wi\u0119c okazjonalne, kr\u00f3tkie notatki w r\u00f3\u017cnych j\u0119zykach, zale\u017cnie od okresu \u017cycia, oraz kontekstu. Nie jest to w \u017caden spos\u00f3b ani diariusz, ani \u2012 okre\u015blaj\u0105c to dzisiejszym j\u0119zykiem \u2012 rodzaj bloga. Przede wszystkim dlatego, \u017ce pierwotnie nie by\u0142 przeznaczony do publikacji. Wiele notatek sprawia wra\u017cenie szyfr\u00f3w i symboli, uj\u0119tych w formie skr\u00f3t\u00f3w, inicja\u0142\u00f3w i r\u00f3wnowa\u017cnik\u00f3w zda\u0144, kt\u00f3rych sens znany jest tylko autorowi. Wprawny w duchowej i teologicznej lekturze czytelnik potrafi mimo to rozpozna\u0107 w nich czasami asocjacje i reminiscencje biblijne oraz echa wielkich temat\u00f3w, spor\u00f3w i kontrowersji teologicznych.<\/p>\n<p>Po co biskup Wojty\u0142a, a potem kardyna\u0142 i papie\u017c robi\u0142 te notatki? Wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich to notatki rekolekcyjne b\u0105d\u017a dokonane w czasie dni skupienia. Z ich lektury wynika, \u017ce s\u0105 one rodzajem autorefleksji, do kt\u00f3rej si\u0119 od czasu do czasu wraca. Autor sam definiuje sens rekolekcji w taki spos\u00f3b: <em>maj\u0105 [one] na nowo przejrze\u0107 drog\u0119 duszy<\/em> (s. 105). Notatki te stanowi\u0105 wi\u0119c co\u015b w rodzaju punkt\u00f3w i znak\u00f3w rozpoznawczych, rejestrowanych lub ustawianych przez w\u0119drowca, kt\u00f3re si\u0119 od czasu do czasu przywo\u0142uje w pami\u0119ci, by od\u015bwie\u017cy\u0107 orientacj\u0119 w duchowej przestrzeni. Jak to si\u0119 zazwyczaj dzieje w czasie rekolekcji, kard. Wojty\u0142a\/Jan Pawe\u0142 II zapisywa\u0142 zapewne echa refleksji, jakie snu\u0142 prowadz\u0105cy rekolekcje kap\u0142an, traktuj\u0105c je jako kanw\u0119, na kt\u00f3rej podstawie dodawa\u0142 w\u0142asne uwagi i przemy\u015blenia. Pojawiaj\u0105 si\u0119 w nich sporadyczne uwagi dotycz\u0105ce w\u0142asnego post\u0119pu w wierze, tre\u015bci prawd wiary i r\u00f3\u017cnych twierdze\u0144 teologicznych. Czytelnik dostrzega wyostrzon\u0105 \u015bwiadomo\u015b\u0107 tocz\u0105cej si\u0119 w \u015bwiecie i w sercu ka\u017cdego cz\u0142owieka zmagania z moc\u0105 z\u0142a, a jednocze\u015bnie przeczuwa, jak wielkie znaczenie w tej walce ma dla Autora &#8222;Zapisk\u00f3w&#8221; posta\u0107 Maryi: <em>Maryja leczy nas z ch\u0142odu [imi\u0119 szatana &#8211; &#8222;ch\u0142\u00f3d&#8221;]<\/em> (s. 146). Gdy ten przenikliwy demoniczny ch\u0142\u00f3d staje si\u0119 widoczny i odczuwalny, wobec ci\u0119\u017caru spoczywaj\u0105cej na nim odpowiedzialno\u015bci Autor przywo\u0142uje Apokalips\u0119 \u015bw. Jana: <em>Przesta\u0144 si\u0119 l\u0119ka\u0107. Ja mam klucze! <\/em>(s. 253). Dzi\u0119ki ca\u0142kowitemu oddaniu Chrystusowi przez Maryj\u0119 potrafi on dostrzec pi\u0119kno wiary chrze\u015bcija\u0144skiej, stwierdzaj\u0105c \u017ce <em>jest <\/em>[ona] <em>godna \u017cycia i \u015bmierci. Jest godna, aby z ni\u0105 zwi\u0105za\u0107 ca\u0142y sw\u00f3j los<\/em> (s. 302). Ne jest ona i nie mo\u017ce by\u0107 jedynie dodatkiem do \u017cycia, ale jest niezb\u0119dna, by sta\u0107 si\u0119 i pozosta\u0107 w pe\u0142ni cz\u0142owiekiem: <em>Przykazania [\u2026] s\u0142u\u017c\u0105 ochronie wszystkiego, co prawdziwie i najg\u0142\u0119biej ludzkie<\/em> (s. 376).<\/p>\n<p>Od czasu do czasu pojawiaj\u0105 si\u0119 w &#8222;Zapiskach&#8221; reminiscencje wydarze\u0144 i spotka\u0144 z lud\u017ami. W kontek\u015bcie spotka\u0144 z Ruchem \u015awiat\u0142o-\u017bycie w 1977 r. metropolita krakowski zapisuje s\u0142owa, kt\u00f3re mo\u017cna okre\u015bli\u0107 jako prorocze i dzisiaj jeszcze bardziej aktualne, ni\u017c wtedy: <em>Koniecznie potrzebne s\u0105 w \u015bwiecie wsp\u00f3\u0142czesnym wsp\u00f3lnoty chrze\u015bcijan &#8211; dzieci Bo\u017cych &#8211; zjednoczone prawd\u0105 i mi\u0142o\u015bci\u0105, a\u017ceby &#8222;odtruwa\u0107 atmosfer\u0119&#8221;<\/em> (s. 179). Na tle tych refleksji dostrzec mo\u017cna cz\u0119sto powracaj\u0105cy temat, kt\u00f3rego zg\u0142\u0119bienie by\u0142o zapewne jednym z czo\u0142owych motyw\u00f3w, kt\u00f3re sk\u0142oni\u0142y Karola Wojty\u0142\u0119 \/ Jana Paw\u0142a II do zapisywania osobistych notatek. Jest nim sens i tre\u015b\u0107 pos\u0142ugi Ko\u015bcio\u0142owi, jak\u0105 ma do spe\u0142nienia kap\u0142an, biskup, papie\u017c.<\/p>\n<p>Dla niejednego czytelnika &#8222;Notatki&#8221; Karola Wojty\u0142y \/ Jana Paw\u0142a II mog\u0105 by\u0107 przys\u0142owiow\u0105 ksi\u0119g\u0105 zamkni\u0119t\u0105 na siedem piecz\u0119ci, kt\u00f3rej lektura nie b\u0119dzie specjalnie interesuj\u0105ca. Dla kogo\u015b jednak, kto chce wnikn\u0105\u0107 w wewn\u0119trzny \u015bwiat, w g\u0142\u0119bi\u0119 osobowo\u015bci polskiego papie\u017ca, publikacja ta jest niew\u0105tpliwie warto\u015bciowa. Zapiski te, do pewnego przynajmniej stopnia, ods\u0142aniaj\u0105 tajemnic\u0119 \u015bwi\u0119to\u015bci polskiego papie\u017ca i stanowi\u0105 dope\u0142nienie jego oficjalnych wypowiedzi, dokument\u00f3w, przem\u00f3wie\u0144 i or\u0119dzi. Szczeg\u00f3lnie cenne mog\u0105 one by\u0107 dla kap\u0142an\u00f3w, biskup\u00f3w i os\u00f3b konsekrowanych, kt\u00f3rzy mog\u0105 odnale\u017a\u0107 w nich echo wielu zmaga\u0144, kt\u00f3re sami prze\u017cywaj\u0105 na drodze \u017cycia wewn\u0119trznego.<\/p>\n<p>Ukazaniu si\u0119 &#8222;Notatek osobistych 1962-2003&#8221; towarzyszy\u0142a dyskusja na temat decyzji kard. Stanis\u0142awa Dziwisza dotycz\u0105c\u0105 ich publikacji. Nie ulega w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce decyzja ta nie by\u0142a w pe\u0142ni zgodna z rozporz\u0105dzeniem zawartym w testamencie zmar\u0142ego papie\u017ca. Z drugiej jednak strony, bior\u0105c pod uwag\u0119, \u017ce jest to lektura ma\u0142o spektakularna, chocia\u017c jednocze\u015bnie (dla zainteresowanych) niew\u0105tpliwie cenna i ubogacaj\u0105ca, trudno odczuwa\u0107 oburzenie, \u017ce testament Jana Paw\u0142a II w odniesieniu do tych dw\u00f3ch rekolekcyjnych zeszyt\u00f3w nie zosta\u0142 wykonany literalnie. Z du\u017c\u0105 doz\u0105 pewno\u015bci mo\u017cna przypuszcza\u0107, \u017ce kiedy\u015b, przy ponownym spotkaniu Karola i Stanis\u0142awa po drugiej stronie \u017cycia, nie b\u0119dzie z tego powodu wym\u00f3wek i pretensji\u2026.<\/p>\n<p>Marian Machinek MSF<\/p>\n<p>Marzec 2014<\/p>\n<p><strong>Sumienie &#8211; osobista fanaberia?<\/strong><\/p>\n<p><strong>\u00a0<\/strong><\/p>\n<p>W ostatnich miesi\u0105cach zosta\u0142y opublikowane dwa dokumenty, kt\u00f3re niemal\u017ce ca\u0142kowicie przesz\u0142y bez echa. S\u0105 one \u015bwiadectwem sporu, kt\u00f3rego intensywno\u015b\u0107 wzros\u0142a w ostatnich kilku latach i kt\u00f3ry mo\u017ce ju\u017c wkr\u00f3tce mocno wp\u0142yn\u0105\u0107 na kszta\u0142t s\u0142u\u017cby zdrowia. Chodzi o wydane w listopadzie 2013 r. o\u015bwiadczenie Komitetu Bioetyki przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk dotycz\u0105cej tzw. klauzuli sumienia oraz o opublikowane w grudniu 2013 r., a b\u0119d\u0105ce reakcj\u0105 na poprzedni dokument stanowisko Zespo\u0142u Ekspert\u00f3w Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych.<\/p>\n<p>Historia spo\u0142ecze\u0144stw, kt\u00f3re maj\u0105 za sob\u0105 zniewolenie systemami totalitarnymi sprawi\u0142a, \u017ce zawsze bardziej ni\u017c gdzie indziej ceniono w nich sumienie. By\u0142o ono zawsze symbolem osobistej wolno\u015bci, synonimem postawy niezale\u017cno\u015bci wobec zewn\u0119trznego nacisku, nawet je\u017celi mia\u0142oby to oznacza\u0107 utrat\u0119 wielu cennych d\u00f3br. Ludzie sumienia zawsze byli szanowani, jako ci nieliczni, kt\u00f3rzy dzi\u0119ki swojej odwadze i determinacji pokazywali publicznie, co znaczy \u017cy\u0107 godnie. Kto czyta o\u015bwiadczenie Komitetu Bioetyki PAN, wkracza w zupe\u0142nie odmienny \u015bwiat. Cz\u0142onkowie Komitetu wyra\u017caj\u0105 zaniepokojenie tym, \u017ce lekarze w wykonywaniu swej pracy rzekomo zbyt cz\u0119sto i zbyt pochopnie powo\u0142uj\u0105 si\u0119 na klauzul\u0119 sumienia, tzn. odmawiaj\u0105 \u015bwiadcze\u0144, kt\u00f3re w sumieniu uznaj\u0105 za sprzeczne z powo\u0142aniem lekarza. Zgodnie z obowi\u0105zuj\u0105cym w Polsce prawem i etosem lekarskim prawo lekarza do odmowy \u015bwiadcze\u0144 w oparciu o sprzeciw sumienia jest dopuszczalne, chyba, \u017ce chodzi o sytuacj\u0119 zagro\u017cenia \u017cycia i zdrowia pacjenta oraz inne przypadki nie cierpi\u0105ce zw\u0142oki. W\u0142a\u015bnie to ostatnie zastrze\u017cenie, ze wzgl\u0119du na bardzo szerokie sformu\u0142owanie, daje pole do roszcze\u0144, kt\u00f3re utrudnia\u0142yby, a czasem wr\u0119cz uniemo\u017cliwia\u0142yby powo\u0142anie si\u0119 lekarza na klauzul\u0119 sumienia. Do takich przypadk\u00f3w nie cierpi\u0105cych zw\u0142oki mia\u0142yby nale\u017ce\u0107 przede wszystkim us\u0142ugi zwi\u0105zane z tzw. &#8222;prawami reprodukcyjnymi&#8221;. Za wyra\u017ceniem tym kryje si\u0119 prawo do wszelkich \u015bwiadcze\u0144 zwi\u0105zanych z antykoncepcj\u0105 i aborcj\u0105. Poj\u0119cie praw reprodukcyjnych jest konstruktem, promowanym przez \u015brodowiska proaborcyjne i pod ich wp\u0142ywem znajduje si\u0119 ono w coraz liczniejszych dokumentach mi\u0119dzynarodowych. Taktyka ta ma doprowadzi\u0107 do wprowadzenia praw reprodukcyjnych do katalogu podstawowych praw cz\u0142owieka. Wtedy odmowa realizacji takiego \u015bwiadczenia przez lekarza oznacza\u0142aby pogwa\u0142cenie podstawowych praw cz\u0142owieka, a wi\u0119c \u2012 jak to interpretuje Europejski Trybuna\u0142 Praw Cz\u0142owieka \u2012 naruszenie zakazu tortur oraz nieludzkiego i poni\u017caj\u0105cego traktowania.<\/p>\n<p>Trudno si\u0119 dziwi\u0107, \u017ce Zesp\u00f3\u0142 Ekspert\u00f3w KEP zdecydowanie sprzeciwia si\u0119 takiej interpretacji. Nie tylko redukuje ona sumienie do rangi osobistej fanaberii, jakiej\u015b niezdrowej nadwra\u017cliwo\u015bci, ale ka\u017ce postrzega\u0107 si\u0119ganie lekarza po klauzul\u0119 sumienia jako brak kompetencji b\u0105d\u017a sprzeniewierzenie si\u0119 obowi\u0105zkom, a nawet pewn\u0105 form\u0119 okrucie\u0144stwa. Jak pisz\u0119 eksperci KEP, <em>stanowisko Komitetu Bioetyki przy Prezydium PAN prowadzi do degradacji zawodu lekarza, kt\u00f3ry w zakresie tzw. Praw reprodukcyjnych, czyli oczekiwa\u0144 zwi\u0105zanych z regulacj\u0105 pocz\u0119\u0107 i przerywaniem ci\u0105\u017cy, zostaje sprowadzony do roli dostarczyciela &#8222;medycyny \u017cycze\u0144&#8221;<\/em>. W swoim stanowisku eksperci podkre\u015blaj\u0105, \u017ce lekarzowi nie mo\u017cna narzuci\u0107 obowi\u0105zku wystawiania recept na \u015brodki o wyra\u017anym dzia\u0142aniu przeciwzagnie\u017cd\u017ceniowym, a tak\u017ce \u015brodki antykoncepcyjne, gdy brak jest wyra\u017anego celu terapeutycznego. R\u00f3wnie\u017c farmaceuta nie mo\u017ce by\u0107 prawnie zobowi\u0105zany do realizacji tego typu recepty. Nie ma te\u017c obowi\u0105zku przekazywania informacji, kt\u00f3ra mo\u017ce prowadzi do dokonania aborcji.<\/p>\n<p>Zawarte w obu wspomnianych dokumentach diametralnie odmienne oceny s\u0105 czym\u015b wi\u0119cej, ni\u017c jedynie konfliktem stanowisk w jakich\u015b drugorz\u0119dnych kwestiach etycznych. Wskazuj\u0105 one raczej na pog\u0142\u0119biaj\u0105cy si\u0119 konflikt mi\u0119dzy zupe\u0142nie odmiennymi wizjami \u015bwiata i cywilizacji. Kiedy Jan Pawe\u0142 II pisa\u0142 o dw\u00f3ch cywilizacjach \u2012 cywilizacji \u017cycia i cywilizacji \u015bmierci, dla wielu obserwator\u00f3w jego s\u0142owa by\u0142y raczej swego rodzaju kaznodziejsk\u0105 retoryk\u0105, ni\u017c rzeczywist\u0105 analiz\u0105 sytuacji \u015bwiata. Tymczasem tzw. Standardy mi\u0119dzynarodowe dotycz\u0105ce obszaru medycyny coraz mniej przypominaj\u0105 s\u0142u\u017cb\u0119 zdrowia. Dobrze, \u017ce o\u015bwiadczenia promuj\u0105ce &#8222;medycyn\u0119 \u017cyczeniow\u0105&#8221; nie s\u0105 jedynymi g\u0142osami na ten temat w przestrzeni publicznej.<\/p>\n<p>Marian Machinek MSF<\/p>\n<p>Kwiecie\u0144 2014<\/p>\n<p><strong>\u00a0<\/strong><\/p>\n<p><strong>Proboszcz \u015bwiata<\/strong><\/p>\n<p>Trudno si\u0119 dziwi\u0107, \u017ce kwietniowe uroczysto\u015bci kanonizacyjne w Rzymie s\u0105 w \u015bwiadomo\u015bci wielu Polak\u00f3w po prostu kanonizacj\u0105 Jana Paw\u0142a II. Silny emocjonalny zwi\u0105zek z nim jest dla ka\u017cdego Polaka czym\u015b zupe\u0142nie naturalnym. A jednak szkoda, \u017ce zapomina si\u0119 o tym, \u017ce jest to kanonizacja dw\u00f3ch papie\u017cy: Jana Paw\u0142a II i Jana XXIII. Bior\u0105c pod uwag\u0119 statystyki, ten ostatni nie ma co si\u0119 r\u00f3wna\u0107 z \u201epapie\u017cem z dalekiego kraju\u201d: jego zaledwie prawie pi\u0119cioletni pontyfikat blednie przy dwudziestu siedmiu latach niestrudzonej s\u0142u\u017cby Jana Paw\u0142a II, a fakt, \u017ce Jan XXIII nie odby\u0142 \u017cadnej zagranicznej podr\u00f3\u017cy, por\u00f3wnany z ponad setk\u0105 pielgrzymek Jana Paw\u0142a II, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o rekordowej liczbie os\u00f3b wyniesionych przez polskiego papie\u017ca na o\u0142tarze, sprawia wra\u017cenie, \u017ce mamy tu do czynienia z niemal niebotyczn\u0105 r\u00f3\u017cnic\u0105 klas. Statystyki to jednak nie jest w\u0142a\u015bciwa skala por\u00f3wnawcza.<\/p>\n<p>Angello Roncalli (1881-1963), kt\u00f3ry po wyborze na Stolic\u0119 Piotrow\u0105 przyj\u0105\u0142 imi\u0119 Jana XXIII, zosta\u0142 ze wzgl\u0119du na sw\u00f3j podesz\u0142y ju\u017c wiek (77 lat) wybrany jako papie\u017c przej\u015bciowy. Nie liczy\u0142 si\u0119 w rankingach przed konklawe. Sta\u0142o si\u0119 to przyczyn\u0105 niema\u0142ej konfuzji, gdy si\u0119 okaza\u0142o, \u017ce nie przewidziano wcze\u015bniej sutanny dla nowego papie\u017ca, kt\u00f3ry by\u0142by tak gruby, jak Roncalli. A jednak to w\u0142a\u015bnie on sta\u0142 si\u0119 kluczow\u0105 postaci\u0105 w najnowszej historii Ko\u015bcio\u0142a. Obok jego zupe\u0142nie nowego stylu i historycznych zabieg\u00f3w ekumenicznych, wydarzeniem o fundamentalnym znaczeniu by\u0142o zwo\u0142anie Soboru Watyka\u0144skiego II. W czasach, gdy papie\u017c nosi\u0142 tiar\u0119 i by\u0142 noszony na ramionach m\u0119\u017cczyzn w specjalnej lektyce (<em>sedia gestatoria<\/em>), zerwanie z r\u00f3\u017cnymi elementami dworskiego ceremonia\u0142u musia\u0142o by\u0107 niema\u0142ym szokiem.<\/p>\n<p>Pojawiaj\u0105 si\u0119 dzi\u015b opinie, \u017ce zwo\u0142anie soboru by\u0142o b\u0142\u0119dem, kt\u00f3rego skutkami by\u0142y ze\u015bwiecczenie kleru, masowe odej\u015bcia kap\u0142an\u00f3w i utrata duchowego znaczenia Ko\u015bcio\u0142a. Takie twierdzenia s\u0105 jednak fa\u0142szywe. Otwarcie Ko\u015bcio\u0142a na dialog ze \u015bwiatem oraz &#8211; jak to okre\u015bli\u0142 Jan XXIII &#8211; <em>aggiornamento<\/em>, czyli \u201euwsp\u00f3\u0142cze\u015bnienie\u201d by\u0142o krokiem niezb\u0119dnym. Gdyby nie prorocza intuicja Jana XXIII, krok ten dokona\u0142by si\u0119 znacznie p\u00f3\u017aniej i zapewne by\u0142by okupiony jeszcze wi\u0119kszymi stratami. Owszem, nadanie wsp\u00f3\u0142czesnego kszta\u0142tu strukturom i kultowi Ko\u015bcio\u0142a, dostosowanie jego obecno\u015bci w \u015bwiecie do nowej mentalno\u015bci i nabycie umiej\u0119tno\u015bci g\u0142oszenia Ewangelii sposobami i \u015brodkami zrozumia\u0142ymi dla wsp\u00f3\u0142czesnego cz\u0142owieka, by\u0142o bolesne i trwa\u0142o kilka dziesi\u0119cioleci. Ale mo\u017cna zaryzykowa\u0107 twierdzenie, \u017ce bez tego kroku kszta\u0142t pos\u0142ugi piotrowej, jaki jej nada\u0142 Jan Pawe\u0142 II, a mo\u017ce nawet sam wyb\u00f3r na papie\u017ca nie-W\u0142ocha, nie by\u0142yby mo\u017cliwe.<\/p>\n<p>Jan XXIII nigdy nie wyrzek\u0142 si\u0119 swojego pochodzenia z biednej rolniczej rodziny i nigdy nie przesta\u0142 by\u0107 zwyczajnym, bezpretensjonalnym cz\u0142owiekiem, a jego bezpo\u015brednio\u015b\u0107 i poczucie humoru zaskarbi\u0142y mu sympati\u0119 i mi\u0142o\u015b\u0107 wielu ludzi. To w\u0142a\u015bnie ta serdeczna jowialno\u015b\u0107 przynios\u0142a mu przydomek \u201eproboszcz \u015bwiata\u201d. \u015awiadomy swoich brak\u00f3w i niemal\u017ce pora\u017cony swoj\u0105 ma\u0142o\u015bci\u0105 i zwyczajno\u015bci\u0105, odzyskiwa\u0142 radosn\u0105 i zdrow\u0105 pewno\u015b\u0107 siebie, czuj\u0105c si\u0119 kochanym i prowadzonym przez Boga. <em>B\u00f3g jest wszystkim, ja jestem niczym. To na dzisiaj wystarczy<\/em> &#8211; to zdanie z 16 pa\u017adziernika 1962 r. mistrzowsko charakteryzuje jego duchowo\u015b\u0107. To w\u0142a\u015bnie g\u0142\u0119boka, niemal dzieci\u0119ca wiara pozwala\u0142a mu z zaufaniem, ale i dystansem i humorem, podchodzi\u0107 do ci\u0105\u017c\u0105cych na nim obowi\u0105zk\u00f3w i meandr\u00f3w papieskiego ceremonia\u0142u. Istniej\u0105 ca\u0142e zbiory anegdot i powiedzonek pochodz\u0105cych od \u201eproboszcza \u015bwiata\u201d. Kiedy pewnego dnia w czasie spaceru jaka\u015b kobieta z t\u0142umu krzykn\u0119\u0142a:<em> Bo\u017ce, jaki on jest gruby!<\/em>, Jan XXIII odpar\u0142: <em>Ale\u017c prosz\u0119 Pani\u0105, Pani przecie\u017c musi wiedzie\u0107, \u017ce konklawe to nie jest konkurs pi\u0119kno\u015bci.<\/em> Gdy pewnego dnia ubiera\u0142 uroczyste papieskie szaty, mia\u0142 stwierdzi\u0107: <em>Jestem ubrany jak jaki\u015b perski satrapa!<\/em><\/p>\n<p>Bezpo\u015bredni, dowcipny, a jednocze\u015bnie emanuj\u0105cy \u0142agodno\u015bci\u0105 i dobroci\u0105 stary papie\u017c, nie by jednak cz\u0142owiekiem powierzchownym. Jego teksty, przede wszystkim \u201eDziennik duchowy\u201d ods\u0142aniaj\u0105 g\u0142\u0119boko wierz\u0105c\u0105 osob\u0119, pe\u0142n\u0105 pokory i ca\u0142kowitego zdania si\u0119 na Boga. Ksi\u0105\u017cka ta zawiera zapiski rekolekcyjne, kt\u00f3re rozpoczyna pisa\u0107 kilkunastoletni Roncalli i kt\u00f3remu to zwyczajowi pozostaje wierny a\u017c do p\u00f3\u017anej staro\u015bci. Dla powierzchownego czytelnika nie jest ona niczym szczeg\u00f3lnym. Zawiera postanowienia, przemy\u015blenia o tym, jak by\u0107 dobrym i jak unika\u0107 z\u0142a, osobiste korekty i napomnienia. Jednak, jak to okre\u015bli\u0142a Hannah Arendt dziennik duchowy Jana XXIII jest jednocze\u015bnie <em>dziwnie rozczarowuj\u0105cy i dziwnie fascynuj\u0105cy<\/em>. Tak\u017ce dzi\u0119ki takim tekstom, jak jego duchowy testament. \u017begnaj\u0105c si\u0119 z tym \u015bwiatem, stary papie\u017c pisa\u0142: <em>Dobro\u0107, kt\u00f3r\u0105 wszyscy spotkani na mojej \u017cyciowej drodze obdarowali moj\u0105 biedn\u0105 osob\u0119, wprowadzi\u0142a w moje \u017cycie wiele rado\u015bci. W obliczu \u015bmierci my\u015bl\u0119 o wszystkich razem i o ka\u017cdym z osobna, kt\u00f3rzy mnie na tej ostatniej drodze poprzedzili, kt\u00f3rzy mnie prze\u017cyj\u0105 i kt\u00f3rzy za mn\u0105 pod\u0105\u017c\u0105. Niech\u017ce si\u0119 za mnie modl\u0105. Odwdzi\u0119cz\u0119 im si\u0119 z czy\u015b\u0107ca albo z nieba, do kt\u00f3rego mam nadziej\u0119 by\u0107 wzi\u0119tym, powtarzam to raz jeszcze, nie z powodu moich zas\u0142ug, ale dzi\u0119ki mi\u0142osierdziu Pana.<\/em> Od kwietnia 2014 r. wiemy na pewno, \u017ce jego nadzieja nie zosta\u0142a rozczarowana.<\/p>\n<p>Ks. Marian Machinek MSF<\/p>\n<p>Maj 2014<\/p>\n<p><strong>\u015awi\u0119ci i ich adwersarze<\/strong><\/p>\n<p><strong>\u00a0<\/strong><\/p>\n<p>Kanonizacja Jana Paw\u0142a II i Jana XXIII by\u0142a doprawdy wydarzeniem niezwyk\u0142ym, nie tylko w wymiarze ko\u015bcielnym, ale tak\u017ce spo\u0142ecznym i to na p\u0142aszczy\u017anie globalnej, bo te\u017c ka\u017cdy ze \u015bwi\u0119tych papie\u017cy wp\u0142yn\u0105\u0142 nie tylko na losy Ko\u015bcio\u0142a, ale i \u015bwiata. Obydwaj papie\u017ce byli szanowani, nie tylko jako pasterze Ko\u015bcio\u0142a, ale tak\u017ce jako osobowo\u015bci, w\u0142\u0105czaj\u0105ce si\u0119 aktywnie w rozwi\u0105zywanie problem\u00f3w spo\u0142ecznych i politycznych. Obok powszechnej rado\u015bci i dumy w\u015br\u00f3d katolik\u00f3w, ale tak\u017ce wielu os\u00f3b inaczej wierz\u0105cych, doceniaj\u0105cych zaanga\u017cowanie obu znamienitych pasterzy Ko\u015bcio\u0142a, pojawi\u0142y si\u0119 tak\u017ce g\u0142osy krytyki i niezadowolenia, kt\u00f3rym warto si\u0119 przyjrze\u0107. Odzwierciedlaj\u0105 one dwie wizje roli Ko\u015bcio\u0142a, r\u00f3\u017cne od tej, kt\u00f3r\u0105 Ko\u015bci\u00f3\u0142 katolicki uwa\u017ca za swoj\u0105.<\/p>\n<p>Pierwsz\u0105 grup\u0119 przeciwnik\u00f3w kanonizacji papie\u017cy (a w Polsce szczeg\u00f3lnie Jana Paw\u0142a II) stanowi\u0105 osoby i grupy deklaruj\u0105ce si\u0119 zazwyczaj jako niewierz\u0105cy, podkre\u015blaj\u0105ce \u015bwiecko\u015b\u0107 pa\u0144stwa i konieczno\u015b\u0107 radykalnego rozdzielenia pa\u0144stwa i Ko\u015bcio\u0142a. Mo\u017cna by ich okre\u015bli\u0107 jako rzecznik\u00f3w <em>pa\u0144stwa zamkni\u0119tego<\/em> na religi\u0119. S\u0105 oni wprawdzie sk\u0142onni przyzna\u0107 religii miejsce w sferze prywatnej, ale niedopuszczalne jest, ich zdaniem, jakiekolwiek anga\u017cowanie w\u0142adz i urz\u0119dnik\u00f3w pa\u0144stwowych oraz medi\u00f3w publicznych w spraw\u0119 kanonizacji, kt\u00f3ra jest prywatn\u0105 spraw\u0105 pewnej grupy religijnej \u2012 Ko\u015bcio\u0142a katolickiego. G\u0142os zwolennik\u00f3w takiego &#8222;sterylnego&#8221;, a wi\u0119c ostatecznie ateistycznego pa\u0144stwa sta\u0142 si\u0119 widoczny w czasie sejmowego glosowania nad uchwa\u0142\u0105 w sprawie kanonizacji Jana Paw\u0142a II.<\/p>\n<p>Koncepcja laicko\u015bci pa\u0144stwa, rozumianej jako radykalne zamkni\u0119cie przestrzeni publicznej dla Ko\u015bcio\u0142a i innych zwi\u0105zk\u00f3w o charakterze religijnym, jest nie do przyj\u0119cia. Ko\u015bci\u00f3\u0142 katolicki nie neguje wprawdzie &#8222;uprawnionej autonomii rzeczywisto\u015bci ziemskich&#8221;, co zosta\u0142o jasno wyra\u017cone w soborowej Konstytucji o Ko\u015bciele w \u015bwiecie wsp\u00f3\u0142czesnym, nr 36. Nie mo\u017ce to jednak oznacza\u0107 wykluczenia os\u00f3b wierz\u0105cych z debaty publicznej, w kt\u00f3rej \u2012 w\u0142a\u015bnie jako wierz\u0105cy, a nie jedynie &#8222;laiccy&#8221; i &#8222;neutralni&#8221; obywatele czy urz\u0119dnicy \u2012 prezentuj\u0105 oni wizj\u0119 \u015bwiata, jak\u0105 podpowiada im wiara. Nie czyni\u0105 przecie\u017c niczego innego, ni\u017c to, do czego zmierzaj\u0105 zwolennicy pa\u0144stwa laickiego: korzystaj\u0105 ze swojej obywatelskiej wolno\u015bci, kt\u00f3rej nie wolno im odbiera\u0107. Je\u017celi laicko\u015b\u0107 pa\u0144stwa mia\u0142aby oznacza\u0107 jego instytucjonaln\u0105 ateizacj\u0119, to zwolennicy takiej wizji znajd\u0105 w Janie XXIII i Janie Pawle II zdecydowanych jej przeciwnik\u00f3w.<\/p>\n<p>Istnieje tak\u017ce druga grupa krytyk\u00f3w kanonizacji, kt\u00f3rej rzecznicy r\u00f3wnie\u017c nie zgadzaj\u0105 si\u0119 z wizj\u0105 Ko\u015bcio\u0142a, jak\u0105 kierowali si\u0119 Jan XXIII oraz Jan Pawe\u0142 II. W odr\u00f3\u017cnieniu od pierwszej grupy s\u0105 to jednak adwersarze, rzec by mo\u017cna, wewn\u0105trzko\u015bcielni. Mo\u017cna by ich okre\u015bli\u0107 jako rzecznik\u00f3w <em>Ko\u015bcio\u0142a zamkni\u0119tego<\/em> na \u015bwiat. Grupy zwi\u0105zane z Bractwem Kap\u0142a\u0144skim im \u015bw. Piusa X (lefebry\u015bci) uznali kanonizacj\u0119 Jana Paw\u0142a II za niewa\u017cn\u0105 i fa\u0142szyw\u0105. Oznacza bowiem, ich zdaniem, swoist\u0105 kanonizacj\u0119 Soboru Watyka\u0144skiego II wraz z jego dokumentami dotycz\u0105cymi reformy liturgicznej, wolno\u015bci religijnej, ekumenizmu oraz zasady kolegialno\u015bci w Ko\u015bciele. Droga Ko\u015bcio\u0142a, wyznaczona przez ostatni sob\u00f3r zosta\u0142a przez te grupy zanegowana, chocia\u017c wszyscy papie\u017ce posoborowi, pocz\u0105wszy od inicjatora soboru \u2012 Jana XXIII, poprzez Paw\u0142a VI, Jana Paw\u0142a I, Jana Paw\u0142a II, a\u017c do Benedykta XVI i Franciszka uwa\u017cali dziedzictwo <em>Vaticanum Secundum<\/em> za obowi\u0105zuj\u0105ce, cho\u0107 wymagaj\u0105ce poprawnej interpretacji. Zar\u00f3wno w okresie posoborowym, jak i dzisiaj, nie brak interpretacji nauczania soborowego, kt\u00f3re koncentruj\u0105 si\u0119 na rzekomym &#8222;duchu soboru&#8221;, pomijaj\u0105c jednak jego liter\u0119. W owym &#8222;duchu soboru&#8221; mia\u0142yby si\u0119 mie\u015bci\u0107 takie wizje Ko\u015bcio\u0142a, w kt\u00f3rych gubi on zupe\u0142nie w\u0142asn\u0105 to\u017csamo\u015b\u0107. Czasami ten ca\u0142kowicie przystosowany do mentalno\u015bci \u015bwiata i grzecznie skrojony na jego miar\u0119 Ko\u015bci\u00f3\u0142 bywa okre\u015blany jako &#8222;Ko\u015bci\u00f3\u0142 otwarty&#8221;. O takie otwarcie, kt\u00f3re jest r\u00f3wnoznaczne z kapitulacj\u0105 wobec neopoga\u0144skiej mentalno\u015bci, rz\u0105dz\u0105cej wieloma sferami wsp\u00f3\u0142czesnego \u015bwiata, nie chodzi\u0142o oczywi\u015bcie \u017cadnemu z posoborowych papie\u017cy. Alternatyw\u0105 nie jest jednak, jak chc\u0105 lefebry\u015bci, Ko\u015bci\u00f3\u0142 zamkni\u0119ty na \u015bwiat, ale Ko\u015bci\u00f3\u0142, kt\u00f3ry jest otwarty na wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z wszystkimi lud\u017ami dobrej woli, chocia\u017c jednocze\u015bnie \u015bwiadomy swojej to\u017csamo\u015bci i pos\u0142annictwa.<\/p>\n<p>Kanonizacja Jana XXIII i Jana Paw\u0142a II sta\u0142a si\u0119 niew\u0105tpliwie znakiem dla \u015bwiata, znakiem czytelnie przypominaj\u0105cym o miejscu i roli Ko\u015bcio\u0142a wymiarze wewn\u0119trznym, ale tak\u017ce w przestrzeni spo\u0142ecznej. Dla tych, kt\u00f3rzy tej wizji Ko\u015bcio\u0142a nie podzielaj\u0105, wyniesienie na o\u0142tarze wielkich papie\u017cy ostatnich dziesi\u0119cioleci sta\u0142o si\u0119 znakiem sprzeciwu.<\/p>\n<p>Marian Machinek MSF<\/p>\n<p>Czerwiec 2014<\/p>\n<p><strong><em>Deklaracja Wiary<\/em><\/strong><strong> lekarzy katolickich <\/strong><\/p>\n<p><strong>niezgodna z konstytucj\u0105?<\/strong><\/p>\n<p><strong>\u00a0<\/strong><\/p>\n<p>Podpisanie <em>Deklaracji Wiary<\/em> (http:\/\/www.deklaracja-wiary.pl\/) przez ponad trzy tysi\u0105ce lekarzy i student\u00f3w medycyny oraz symboliczne z\u0142o\u017cenie tablic zawieraj\u0105cych jej tekst na Jasnej G\u00f3rze wywo\u0142a\u0142o o\u017cywione reakcje, szczeg\u00f3lnie w\u015br\u00f3d zwolennik\u00f3w sterylnej \u015bwiecko\u015bci pa\u0144stwa. Nie brakuje obaw, \u017ce mo\u017ce ona prowadzi\u0107 do dyskryminacji tych pacjent\u00f3w, kt\u00f3rzy nie podzielaj\u0105 przekona\u0144 sygnatariuszy <em>Deklaracji<\/em>, ale tak\u017ce wywo\u0142a\u0107 lawin\u0119 podobnych deklaracji nie tylko przedstawicieli innych zawod\u00f3w, ale tak\u017ce os\u00f3b wyznaj\u0105cych zupe\u0142nie odmienne warto\u015bci. Inicjatork\u0105 i autork\u0105 tekstu <em>Deklaracji<\/em> jest Dr Wanda P\u00f3\u0142tawska, lekarka z wieloletnim sta\u017cem i przyjaci\u00f3\u0142ka Jana Paw\u0142a II. Jak podkre\u015bla P\u00f3\u0142tawska, poparcie dla <em>Deklaracji<\/em> ma by\u0107 wotum wdzi\u0119czno\u015bci za kanonizacj\u0119 Jana Paw\u0142a II, gdy\u017c znajduje si\u0119 w niej zobowi\u0105zanie wierno\u015bci warto\u015bciom \u017cycia i rodziny, kt\u00f3re polskiemu Papie\u017cowi by\u0142y szczeg\u00f3lnie drogie. Jednocze\u015bnie \u2012 i to zapewne sta\u0142o si\u0119 zarzewiem sprzeciwu \u2012 sformu\u0142owano w niej jednoznaczne &#8222;nie&#8221; dla wsp\u00f3\u0142dzia\u0142ania lekarzy w stosowaniu antykoncepcji, przeprowadzaniu aborcji, eutanazji oraz zap\u0142odnienia in vitro.<\/p>\n<p><em>Deklaracja Wiary<\/em> ujawni\u0142a raz jeszcze ostry konflikt o kszta\u0142t medycyny, kt\u00f3ry nieustannie narasta. Dawna naczelna zasada zawodu lekarskiego, zgodnie z kt\u00f3r\u0105 dobro pacjenta jest dla lekarza najwy\u017cszym prawem (<em>Salus aegroti suprema lex esto<\/em>), bywa zast\u0119powana now\u0105 zasad\u0105, zgodnie z kt\u00f3r\u0105 ju\u017c nie dobro, ale wola pacjenta (<em>voluntas aegroti<\/em>) ma sta\u0107 si\u0119 najwy\u017cszym i zobowi\u0105zuj\u0105cym lekarza prawem. W ten spos\u00f3b koncepcja medycyny jako sztuki leczenia zostaje wypchni\u0119ta przez wizj\u0119 medycyny jako sztuki fachowego spe\u0142niania \u017cycze\u0144 pacjenta zwi\u0105zanych z cia\u0142em i psychik\u0105. Zdrowie i \u017cycie nie s\u0105 ju\u017c warto\u015bciami wiod\u0105cymi, kt\u00f3re zobowi\u0105zuj\u0105 obydwie strony relacji terapeutycznej \u2012 zar\u00f3wno lekarza, jak i pacjenta. Pozostaje jedynie interes pacjenta, kt\u00f3ry musi by\u0107 przez lekarza zaspokojony przy u\u017cyciu najnowszej wiedzy o funkcjonowaniu ludzkiego cia\u0142a. Lekarz, kt\u00f3ry sprzeciwia si\u0119 temu, powo\u0142uj\u0105c si\u0119 na fundamentalne warto\u015bci oraz swoje sumienie, uwa\u017cany bywa nie tylko za kogo\u015b, kto narusza godno\u015b\u0107 i prawa pacjenta, ale tak\u017ce za osob\u0119 niezdoln\u0105 do wykonywania swojego zawodu.<\/p>\n<p>W \u015bwiecie, w kt\u00f3rym usi\u0142uje si\u0119 podnie\u015b\u0107 aborcj\u0119 do rangi podstawowego prawa cz\u0142owieka, zap\u0142odnienie in vitro jest uwa\u017cane za dobrodziejstwo, a eutanazja staje si\u0119 wyrazem mi\u0142osierdzia, klarowne wyra\u017cenie sprzeciwu sumienia jest niezb\u0119dne. Lekarze podpisuj\u0105cy <em>Deklaracj\u0119<\/em> nie robi\u0105 przy tym nic, co by\u0142oby niezgodne z Kodeksem Etyki Lekarskiej, wiedz\u0105 medyczn\u0105, czy konstytucj\u0105. Nie jest wbrew pozorom deklaracja dotycz\u0105ca jedynie &#8222;katolickich&#8221; warto\u015bci. Sygnatariusze <em>Deklaruj\u0105<\/em> jedynie, \u017ce \u017cycie i zdrowie pacjenta pozostaj\u0105 dla nich warto\u015bciami decyduj\u0105cymi i st\u0105d odmawiaj\u0105 wsp\u00f3\u0142pracy w praktykach sprzecznych z tymi warto\u015bciami.<\/p>\n<p>Najwi\u0119cej kontrowersji budzi zawarte w <em>Deklaracji<\/em> uznanie pierwsze\u0144stwa prawa Bo\u017cego przed prawem ludzkim. Krytycy bij\u0105 na alarm, \u017ce nast\u0119pstwem takiego za\u0142o\u017cenia b\u0119dzie konfesyjne zaw\u0142aszczenie pa\u0144stwa na wz\u00f3r pa\u0144stw islamskich, a miejsce prawa stanowionego zajmie co\u015b w rodzaju Kodeks Prawa Kanonicznego. Takie twierdzenie jest bezsensowne. Prymat prawa Bo\u017cego nad stanowionym oznacza, \u017ce \u017cadne ludzkie prawo nie mo\u017ce sobie ro\u015bci\u0107 statusu quasi boskich zasad, kt\u00f3re uniewa\u017cnia\u0142yby os\u0105d sumienia pojedynczego cz\u0142owieka. Prymat ten dotyczy sytuacji konfliktu, gdy prawodawcy usi\u0142uj\u0105 podnie\u015b\u0107 do rangi prawa regu\u0142y sprzeczne z prawem naturalnym, kt\u00f3re ka\u017cdy cz\u0142owiek \u2012 a wierz\u0105cy w szczeg\u00f3lnie klarowny spos\u00f3b w\u0142a\u015bnie dzi\u0119ki prawu Bo\u017cemu \u2012 odczytuje w swoim sumieniu. O wadze takiego sprzeciwu wobec praw niegodnych mo\u017ce pouczy\u0107 historia. Lekarze nazistowscy, kt\u00f3rzy zasiedli na \u0142awie oskar\u017conych w Norymberdze, byli przekonani o prymacie prawa stanowionego nad sumieniem i prawem Bo\u017cym i dlatego s\u0105dzili, \u017ce usprawiedliwieniem ich zbrodni mo\u017ce by\u0107 to, \u017ce jedynie wykonywali rozkazy wydane przez rz\u0105dz\u0105cych.<\/p>\n<p>By w\u0142a\u015bciwie zrozumie\u0107 zamiar sygnatariuszy <em>Deklaracji<\/em> wystarczy spojrze\u0107 na deklaracj\u0119 w \u015bwietle ostatniego, sz\u00f3stego jej punktu: <em>Uwa\u017cam, \u017ce \u2012 nie narzucaj\u0105c nikomu swoich pogl\u0105d\u00f3w, przekona\u0144 \u2013 lekarze katoliccy maj\u0105 prawo oczekiwa\u0107 i wymaga\u0107 szacunku dla swoich pogl\u0105d\u00f3w i wolno\u015bci w wykonywaniu czynno\u015bci zawodowych zgodnie ze swoim sumieniem<\/em>.<\/p>\n<p>Marian Machinek MSF<\/p>\n<p>Lipiec 2014<\/p>\n<p><strong>&#8222;[\u2026] i kamieni kupa&#8221;<\/strong><\/p>\n<p>Spo\u0142ecze\u0144stwo polskie jest przyzwyczajone do r\u00f3\u017cnych sensacji i skandali z udzia\u0142em prominent\u00f3w ze \u015bwiata polityki, kt\u00f3rych to skandali i afer w ostatnim \u0107wier\u0107wieczu nie brakowa\u0142o. Mimo to ujawniona przez tygodnik &#8222;Wprost&#8221; tre\u015b\u0107 rozm\u00f3w czo\u0142owych przedstawicieli polityki, ekonomii i biznesu, w\u015br\u00f3d nich tak\u017ce urz\u0119duj\u0105cych ministr\u00f3w, zaszokowa\u0142a nawet najbardziej twardych i obytych z problematyk\u0105 obserwator\u00f3w sceny politycznej. Nie ulega w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce nagrywanie os\u00f3b bez ich wiedzy w czasie prywatnych spotka\u0144 przy stole oraz publikacja nagra\u0144 bez ich zgody s\u0105 naganne. To, \u017ce nagrania takie b\u0119d\u0105 wykorzystane w bie\u017c\u0105cej polityce b\u0105d\u017a stan\u0105 si\u0119 elementem nacisku, a mo\u017ce nawet szanta\u017cu, nie ulega w\u0105tpliwo\u015bci \u2012 przecie\u017c po to si\u0119 je nagrywa. Jednak wbrew oficjalnym deklaracjom elit politycznych, nie sama kwestia nielegalnego pods\u0142uchu i publikacji jest g\u0142\u00f3wnym punktem &#8222;afery pods\u0142uchowej&#8221;, ale jest nim to, <em>co<\/em> i <em>jak<\/em> m\u00f3wili pods\u0142uchiwani pa\u0144stwowi dygnitarze. Podczas gdy pierwsze z tych pyta\u0144, dotycz\u0105ce m.in. stopnia zagro\u017cenia dla pa\u0144stwa, mo\u017cna pozostawi\u0107 fachowcom, to na drugie z nich potrafi odpowiedzie\u0107 sobie ka\u017cdy Kowalski, nawet je\u017celi nie zna si\u0119 zbytnio na meandrach polityki.<\/p>\n<p>Nie jest \u017cadn\u0105 pociech\u0105, \u017ce pora\u017caj\u0105cy poziom cynizmu i wulgarno\u015bci nagranych rozm\u00f3wc\u00f3w jest odzwierciedleniem zjawisk, kt\u00f3re mo\u017cna obserwowa\u0107 codziennie, nie tylko w kontaktach z lud\u017ami m\u0142odymi. Faktycznie, powszechno\u015b\u0107 wulgaryzm\u00f3w, i to wypowiadanych g\u0142o\u015bno, w publicznych miejscach, niemal\u017ce bez za\u017cenowania, jest przygn\u0119biaj\u0105ca. Jest ona znakiem zdziczenia kultury osobistej i totalnego rozk\u0142adu moralno\u015bci publicznej. Analizuj\u0105c kultur\u0119 j\u0119zyka przez pryzmat s\u0142\u00f3w Jezusa: <em>Z obfito\u015bci serca usta m\u00f3wi\u0105<\/em> (Mt 12, 34), mo\u017cna \u0142atwo wywnioskowa\u0107, w jakim stopniu brudny i zdeprawowany jest \u015bwiat my\u015bli i wyobra\u017ce\u0144 os\u00f3b powszechnie u\u017cywaj\u0105cych wulgaryzm\u00f3w. Ale na wulgarnych s\u0142owach si\u0119 nie ko\u0144czy. Staro\u017cytna m\u0105dro\u015b\u0107 uczy, \u017ce <em>co pomy\u015blisz dzisiaj, powiesz jutro, a zrobisz pojutrze<\/em>. J\u0119zyk jest nie tylko odzwierciedleniem poziomu kultury osobistej, ale tak\u017ce j\u0105 kszta\u0142tuje. Wulgarny j\u0119zyk dzisiaj to w niedalekiej przysz\u0142o\u015bci brutalizacja relacji spo\u0142ecznych.<\/p>\n<p>Nie spos\u00f3b uciec tu od pytania, czy w og\u00f3le mo\u017cemy oczekiwa\u0107 kultury osobistej i zwyk\u0142ej ludzkiej przyzwoito\u015bci od polityk\u00f3w i os\u00f3b publicznych? Jeszcze do niedawna by\u0142o to oczywiste, \u017ce nie mo\u017cna by\u0107 dobrym\u00a0 nauczycielem, lekarzem czy urz\u0119dnikiem, je\u015bli nie jest si\u0119 dobrym cz\u0142owiekiem \u2012 r\u00f3wnie\u017c wtedy, gdy nikt nie widzi. Ale to spojrzenie by\u0142o zwi\u0105zane z przekonaniem o sta\u0142o\u015bci zasad moralnych oraz o odpowiedzialno\u015bci za stan swojego ducha przed w\u0142asnym sumieniem, a ostatecznie &#8211; o odpowiedzialno\u015bci przed Bogiem.<\/p>\n<p>W \u015bwiecie ponowoczesnym, kt\u00f3rego nagrani politycy s\u0105 klasycznymi reprezentantami, nie ma ju\u017c jednak zasad moralnych i nie ma odpowiedzialno\u015bci przed Bogiem, a sumienie zdegenerowa\u0142o si\u0119 do rangi osobistej fanaberii. Nie ma ju\u017c prawdy rozumianej jako punkt odniesienia. Nie mo\u017ce wi\u0119c te\u017c by\u0107 uczciwo\u015bci i prawo\u015bci rozumianej jako podstawy nie tylko s\u0142u\u017cby publicznej, ale w og\u00f3le prawego \u017cycia. Ich miejsce zaj\u0119\u0142o kszta\u0142towanie wizerunku oraz zewn\u0119trzna zgodno\u015b\u0107 z procedurami. Te dwa elementy sprawiaj\u0105, \u017ce cz\u0142owiek, b\u0119d\u0105cy zwyczajnym wulgarnym draniem, mo\u017ce prezentowa\u0107 si\u0119 jako uczciwy i kulturalny obywatel i nieskazitelna osoba publiczna i nie ma sobie nic do zarzucenia, gdy ujawnione zostaj\u0105 jego s\u0142owa, reakcje i uwagi w obszarze prywatnym. To jest przecie\u017c \u015bwiat, w kt\u00f3rym wolno mu od\u0142o\u017cy\u0107 na bok oficjalne maski i mo\u017ce by\u0107 sob\u0105. Ka\u017cdy powinien to rozumie\u0107. Wystarczy, \u017ce w przestrzeni publicznej zachowuje wszystkie procedury, do kt\u00f3rych zobowi\u0105zuje go prawo oraz, \u017ce umiej\u0119tnie dba o sw\u00f3j pijar. To nowe s\u0142owo, kt\u00f3re robi osza\u0142amiaj\u0105c\u0105 karier\u0119, pochodz\u0105ce od skr\u00f3tu wyra\u017cenia <em>Public Relations<\/em> (PR), odzwierciedla przekonanie, \u017ce uczciwo\u015b\u0107 przesta\u0142a by\u0107 ju\u017c cech\u0105 osoby, a sta\u0142a si\u0119 konstruktem, kt\u00f3ry \u2012 jak ka\u017cdy inny towar czy us\u0142uga \u2012 mo\u017ce by\u0107 zam\u00f3wiony i wytworzony. Uczciwo\u015b\u0107 i prawo\u015b\u0107 nie istniej\u0105 przecie\u017c <em>rzeczywi\u015bcie<\/em>, ale jedynie <em>wirtualnie<\/em>. Nie jest wa\u017cne, czy polityk, lekarz czy urz\u0119dnik <em>jest<\/em> uczciwy i kulturalny, ale czy <em>uchodzi <\/em>za takiego. W ten spos\u00f3b najzwyklejsza ob\u0142uda i rynsztokowa kultura, je\u017celi tylko jest dobrze &#8222;zarz\u0105dzana&#8221; przez specjalist\u00f3w od wizerunku, mo\u017ce z powodzeniem wej\u015b\u0107 na salony i uzyska\u0107 prawo bytu w przestrzeni publicznej.<\/p>\n<p>Jak powinno zareagowa\u0107 spo\u0142ecze\u0144stwo na t\u0105 <em>niby<\/em> uczciwo\u015b\u0107 i <em>niby <\/em>prawo\u015b\u0107 polityk\u00f3w. Powinno chyba si\u0119gn\u0105\u0107 po te same narz\u0119dzia kszta\u0142towania wizerunku. Chyba najlepsz\u0105 reakcj\u0105 b\u0119dzie <em>niby<\/em> szacunek wobec takich polityk\u00f3w na co dzie\u0144 i <em>niby<\/em> poparcie ich w nast\u0119pnych wyborach.<\/p>\n<p>Marian Machinek MSF<\/p>\n<p>Sierpie\u0144 2014<\/p>\n<p><strong>Kazus Chazana<\/strong><\/p>\n<p>Po\u015bpiech i medialna nagonka, jakie towarzyszy\u0142y odwo\u0142aniu profesora Bogdana Chazana z funkcji dyrektora Szpitala im. \u015awi\u0119tej Rodziny w Warszawie, ka\u017c\u0105 widzie\u0107 w tym wydarzeniu co\u015b wi\u0119cej, ni\u017c jedynie lokalny epizod. Kazus Chazana ma stanowi\u0107 ostrze\u017cenie dla wszystkich pracownik\u00f3w s\u0142u\u017cby zdrowia, kt\u00f3rzy zdecyduj\u0105 si\u0119 przyk\u0142ada\u0107 do swoich dzia\u0142a\u0144 miar\u0119 etyczn\u0105. Przecie\u017c tym, czego si\u0119 od nich wymaga, jest jedynie \u015bcis\u0142e wykonywanie procedur, a niezale\u017cne my\u015blenie jest dopuszczalne jedynie w ich ramach. Je\u017celi kto\u015b taki, jak Chazan mo\u017ce zosta\u0107 wyrzucony z eksponowanej posady dyrektora szpitala, i to mimo znakomitych wynik\u00f3w plac\u00f3wki, niekwestionowanej kompetencji oraz znakomitej opinii ogromnej wi\u0119kszo\u015bci pacjentek, to c\u00f3\u017c dopiero stanie si\u0119 z szeregowym lekarzem, kt\u00f3ry by\u0107 mo\u017ce dopiero rozpoczyna swoj\u0105 karier\u0119 medyczn\u0105? Taki czytelny komunikat ma raz na zawsze wybi\u0107 im z g\u0142owy etyczn\u0105 prostolinijno\u015b\u0107 i zapewni\u0107 g\u0142adkie dopasowanie do systemu.<\/p>\n<p>Profesor Chazan jest lekarzem, kt\u00f3ry odwa\u017cy\u0142 si\u0119 dzia\u0142a\u0107 w zgodzie z w\u0142asnym sumieniem, kt\u00f3re \u2012 co trzeba podkre\u015bli\u0107 \u2012 nie jest konfesyjnie zaw\u0119\u017cone, ale jest sumieniem lekarza, dla kt\u00f3rego \u017cycie i zdrowie pacjenta stanowi\u0105 najwy\u017csz\u0105 norm\u0119 dzia\u0142ania. Je\u017celi chodzi o kwesti\u0119 aborcji, Chazan jest, rzec by mo\u017cna, &#8222;cz\u0142owiekiem z przesz\u0142o\u015bci\u0105&#8221;. Nigdy nie ukrywa\u0142 tego, \u017ce sam kiedy\u015b dokonywa\u0142 aborcji. Zmieni\u0142 jednak swoje post\u0119powanie i dzi\u015b nale\u017cy do jej zdecydowanych przeciwnik\u00f3w. Jego postawa sta\u0142a si\u0119 z biegiem czasu symbolem sposobu uprawiania medycyny, kt\u00f3ry wymyka si\u0119 politycznej poprawno\u015bci. Dla zwolennik\u00f3w rewolucji kulturowej, kt\u00f3ra ma totalnie zniwelowa\u0107 wszelkie pozosta\u0142o\u015bci kultury wyros\u0142ej na wierze chrze\u015bcija\u0144skiej, taka postawa sta\u0142a si\u0119 \u015bmiertelnie niebezpieczna. Kto\u015b taki, jak profesor Chazan jest sol\u0105 w oku, bo staje si\u0119 dla innych pracownik\u00f3w s\u0142u\u017cby zdrowia punktem odniesienia. Daje oparcie wszystkim niezdecydowanym, kt\u00f3rzy zawsze ju\u017c chcieli post\u0105pi\u0107 podobnie, ale brakowa\u0142o im odwagi. Staje si\u0119 jednak tak\u017ce uosobionym wyrzutem sumienia dla tych, kt\u00f3rzy skapitulowali i poddali si\u0119 naciskowi &#8222;obowi\u0105zuj\u0105cych standard\u00f3w&#8221;.<\/p>\n<p>Czy profesor Chazan naruszy\u0142 prawo? Na to pytanie nale\u017ca\u0142oby odpowiedzie\u0107 innym: Czy mo\u017cna nie naruszy\u0107 prawa, kt\u00f3re jest samo w sobie sprzeczne? Kt\u00f3re przyznaje lekarzowi prawo do sprzeciwu sumienia, a jednocze\u015bnie mu je odbiera, zobowi\u0105zuj\u0105c go do wsp\u00f3\u0142dzia\u0142ania w wykonaniu \u015bwiadczenia, kt\u00f3re z etycznym wzgl\u0119d\u00f3w odrzuca?<\/p>\n<p>Dlaczego w czasach, gdy w Internecie mo\u017cna uzyska\u0107 informacje na temat aktualnej prognozy pogody dla ka\u017cdej niemal miejscowo\u015bci w Polsce, zwolennicy aborcji nie potrafi\u0105 sami zadba\u0107 o informacj\u0119, dotycz\u0105c\u0105 dost\u0119pno\u015bci tego typu &#8222;us\u0142ug medycznych? By\u0142oby to oczywi\u015bcie mo\u017cliwe, ale zadanie to zostaje celowo powierzone lekarzom, kt\u00f3rzy tych us\u0142ug odmawiaj\u0105. Logika takiej regulacji jest jasna: w ramach systemu us\u0142ug zdrowotnych nikt nie mo\u017ce mie\u0107 czystych r\u0105k. Nawet ten, kt\u00f3ry z etycznych wzgl\u0119d\u00f3w nie chce bezpo\u015brednio w nich uczestniczy\u0107, musi po\u015brednio by\u0107 w nie uwik\u0142any, by odebra\u0107 si\u0142\u0119 jego \u015bwiadectwu. Klarowne postawy mog\u0105 zaburzy\u0107 steryln\u0105 jednolito\u015b\u0107 systemu\u2026.<\/p>\n<p>Profesor Chazan ma racj\u0119, twierdz\u0105c\u00a0 , \u017ce jego kazus jest znakiem nadci\u0105gaj\u0105cej rewolucji kulturowej. Jedn\u0105 z jej cech s\u0105 akcenty totalitarne. Na razie mamy do czynienia ze stosunkowo &#8222;mi\u0119kkim totalitaryzmem&#8221;, kt\u00f3ry polega na pr\u00f3bie wt\u0142oczenia spo\u0142ecznie i kulturowo donios\u0142ych obszar\u00f3w \u017cycia publicznego w ramy poprawno\u015bci politycznej, przy jednoczesnym pi\u0119tnowaniu i o\u015bmieszaniu oponent\u00f3w. Jedynie w pojedynczych przypadkach si\u0119ga si\u0119 po \u015brodki prawne, eliminuj\u0105ce ich z czynnego \u017cycia publicznego. Przej\u015bcie do &#8222;twardego totalitaryzmu&#8221;, w ramach kt\u00f3rego niezale\u017cno\u015b\u0107 sumienia b\u0119dzie traktowana jako wykroczenie, uniemo\u017cliwiaj\u0105ce normalne funkcjonowanie w przestrzeni publicznej, jest jedynie kwesti\u0105 czasu.<\/p>\n<p>Dramatycznej aktualno\u015bci nabieraj\u0105 w tym kontek\u015bcie s\u0142owa Jana Paw\u0142a II wypowiedziane w Skoczowie w roku 1995 r. S\u0105 one ju\u017c nie tylko ostrze\u017ceniem zwi\u0105zanym z czasami komunizmu, ale staj\u0105 si\u0119 proroctwem na najbli\u017csz\u0105 przysz\u0142o\u015b\u0107 Polski i ca\u0142ej europejskiej kultury: <em>Wbrew pozorom, praw sumienia trzeba broni\u0107 tak\u017ce dzisiaj. Pod has\u0142ami tolerancji, w \u017cyciu publicznym i w \u015brodkach masowego przekazu szerzy si\u0119 nieraz wielka, mo\u017ce coraz wi\u0119ksza nietolerancja. Odczuwaj\u0105 to bole\u015bnie ludzie wierz\u0105cy. Zauwa\u017ca si\u0119 tendencje do spychania ich na margines \u017cycia spo\u0142ecznego, o\u015bmiesza si\u0119 i wyszydza to, co dla nich stanowi nieraz najwi\u0119ksz\u0105 \u015bwi\u0119to\u015b\u0107. Te formy powracaj\u0105cej dyskryminacji budz\u0105 niepok\u00f3j i musz\u0105 dawa\u0107 wiele do my\u015blenia.\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 <\/em><\/p>\n<p>Marian Machinek MSF<\/p>\n<p>Wrzesie\u0144 2014<\/p>\n<p><strong>Sanguis martyrum, semen christianorum<\/strong><\/p>\n<p>&#8222;Krew m\u0119czennik\u00f3w nasieniem chrze\u015bcijan&#8221; &#8211; to zdanie, przypisywane Tertulianowi, jednemu z najwybitniejszych \u0142aci\u0144skich ojc\u00f3w Ko\u015bcio\u0142a, \u017cyj\u0105cemu na prze\u0142omie II i III w. po Chr., zosta\u0142o wypowiedziane w czasach, gdy prze\u015bladowania wierz\u0105cych w Chrystusa by\u0142y na porz\u0105dku dziennym. Przychodzi ono na my\u015bl r\u00f3wnie\u017c dzisiaj, bo, jak si\u0119 okazuje, pocz\u0105tek XXI w. jest naznaczony krwi\u0105 chrze\u015bcijan w niewiele mniejszym stopniu, ni\u017c pierwsze wieki.<\/p>\n<p>Zdj\u0119cia, jakie nap\u0142ywaj\u0105 z Iraku i Syrii powoduj\u0105 niezwykle mocny wewn\u0119trzny wstrz\u0105s, ale &#8211; co tu ukrywa\u0107 &#8211; tak\u017ce gniew. Odci\u0119te g\u0142owy, przy kt\u00f3rych, jak przy kolekcji arbuz\u00f3w, fotografuj\u0105 si\u0119 ich roze\u015bmiani oprawcy; zdj\u0119cia podrzynania garde\u0142, podobne do zdj\u0119\u0107 z ubojni zwierz\u0105t; ukrzy\u017cowani nieletni ch\u0142opcy; sceny, jak z archiwalnych zdj\u0119\u0107 oddzia\u0142\u00f3w SS i opis\u00f3w sowieckich miejsc ka\u017ani: szeregi kl\u0119cz\u0105cych ludzi ze skr\u0119powanymi do ty\u0142u r\u0119kami, a nad nimi ich oprawcy strzelaj\u0105cy z karabin\u00f3w maszynowych w ich g\u0142owy. Tych zdj\u0119\u0107 nie chce si\u0119 widzie\u0107 po raz drugi, bo stopie\u0144 okrucie\u0144stwa, z jakim w Iraku i Syrii dokonano rzezi tych ludzi, w tym tak\u017ce wielu chrze\u015bcijan, przechodzi najbardziej okrutne i bestialskie fantazje. Wydaje si\u0119, \u017ce sprawcy nie tylko celowo epatuj\u0105 okrucie\u0144stwem przed \u015bwiatem, by sia\u0107 groz\u0119, ale \u017ce bestialskie mordy sprawiaj\u0105 im jak\u0105\u015b zwierz\u0119c\u0105 przyjemno\u015b\u0107, s\u0105 powi\u0105zane z pewn\u0105 form\u0105 ekstatycznego prze\u017cycia, kt\u00f3re chce si\u0119 nieustannie powtarza\u0107.<\/p>\n<p>Odpowiedzialna za t\u0119 now\u0105 fal\u0119 bestialskich mord\u00f3w jest organizacja, okre\u015blaj\u0105ca siebie jako Pa\u0144stwo Islamskie. Jest to terrorystyczna grupa, kt\u00f3ra \u201especjalizuje si\u0119&#8221; w dokonywaniu najbardziej wyuzdanych zbrodni. Ofiarami s\u0105 przy tym jedynie sporadycznie uprowadzeni obcokrajowcy, jednak wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich to tubylcy, \u017cyj\u0105cy na tych terenach od zawsze. W\u015br\u00f3d nich jest wielu takich, kt\u00f3rzy maj\u0105 odwag\u0119 przyzna\u0107 si\u0119 do Chrystusa i w\u0142a\u015bnie za to s\u0105 mordowani. A wszystko to dokonuje si\u0119 rzekomo w imi\u0119 prawa Bo\u017cego i z zamiarem oddania czci Bogu. Nie mo\u017ce nie pojawi\u0107 si\u0119 pytanie, c\u00f3\u017c to za b\u00f3g, kt\u00f3ry nakazuje nie tylko eksterminacj\u0119 inaczej wierz\u0105cych, ale nadto dokonywanie tego z tak niewyobra\u017calnym okrucie\u0144stwem? Je\u017celi jest to wiara, to jest ona w dos\u0142ownym tego s\u0142owa znaczeniu demoniczna, gdy\u017c jedynie Szatan mo\u017ce op\u0119ta\u0107 cz\u0142owieka tak dzik\u0105 \u017c\u0105dz\u0105 okrutnej zbrodni.<\/p>\n<p>Jak si\u0119 dowiadujemy, powstanie Pa\u0144stwa Islamskiego nie by\u0142oby Mo\u017cliwe bez wsparcia mocarstw zachodnich, szczeg\u00f3lnie USA, kt\u00f3re wi\u0105za\u0142y z nim nadzieje na polityczne przetasowania w regionie. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce ta polityczna gra okaza\u0142a si\u0119 ca\u0142kowicie chybiona. Niew\u0105tpliwie niedawne wydarzenia stanowi\u0105 sytuacj\u0119, w kt\u00f3rej wolny \u015bwiat nie mo\u017ce ograniczy\u0107 si\u0119 do dyplomacji i s\u0142ownych deklaracji, ale powinien ruszy\u0107 na pomoc niewinnym ofiarom bestialskich zbrodni. Chocia\u017c dawna katolicka nauka o wojnie sprawiedliwej zosta\u0142a wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie poddana rewizji, to jednak jest kluczowy sens pozosta\u0142: istnieje usprawiedliwiona obrona za pomoc\u0105 wszystkich dost\u0119pnych \u015brodk\u00f3w, r\u00f3wnie\u017c militarnych, je\u017celi ma si\u0119 do czynienia ze \u015blepym i ogarni\u0119tym \u017c\u0105dz\u0105 mordu niesprawiedliwym agresorem. W celu powstrzymania go wolno u\u017cy\u0107 si\u0142y, gdy\u017c w przeciwnym wypadku pozostawia si\u0119 bezbronne ofiary na jego pastw\u0119.<\/p>\n<p>W tej tragicznej sytuacji tym bardziej wyrazi\u015bcie ja\u015bnieje postawa chrze\u015bcijan, kt\u00f3rzy stali si\u0119 ofiarami bestialskich mord\u00f3w. Mogli ocali\u0107 swoje \u017cycie za cen\u0119 wyrzeczenia si\u0119 Chrystusa i przej\u015bcia na Islam, a jednak pozostali niez\u0142omni. Tak\u0105 heroiczn\u0105 odwag\u0105 oznaczyli si\u0119 niekiedy kilkunastoletni ch\u0142opcy. To s\u0105 niew\u0105tpliwie ludzie, kt\u00f3rzy zas\u0142uguj\u0105 na chwa\u0142\u0119 o\u0142tarzy. To wsp\u00f3\u0142cze\u015bni \u015bwi\u0119ci m\u0119czennicy, ludzie z wizji Apokalipsy \u015bw. Jana, odziani w bia\u0142e szaty, z palmami zwyci\u0119stwa w r\u0119ku, \u201ekt\u00f3rzy przychodz\u0105 z wielkiego ucisku. I op\u0142ukali swe szaty i wybielili je w krwi Baranka\u201d (Ap 7, 14). Okrutna \u015bmier\u0107 chrze\u015bcija\u0144skich m\u0119czennik\u00f3w w Iraku i Syrii jest niew\u0105tpliwie wielkim znakiem dla wszystkich wierz\u0105cych Chrystusa. Pyta nas o moc naszej przynale\u017cno\u015bci do Chrystusa, o zdecydowanie w wyznawaniu Chrystusa, o gotowo\u015b\u0107 do ponoszenia ofiar w imi\u0119 wierno\u015bci Ewangelii. Chocia\u017c zdarzaj\u0105 si\u0119 r\u00f3wnie\u017c w wolnych spo\u0142ecze\u0144stwach \u015bwiata objawy nietolerancji wobec chrze\u015bcijan, to jednak patrz\u0105c na tak okrutne m\u0119cze\u0144stwo chrze\u015bcijan w Iraku i Syrii trudno nazywa\u0107 nieprzyjemno\u015bci, jakie znosz\u0105 chrze\u015bcijanie w Europie i Ameryce prze\u015bladowaniami za wiar\u0119. Nie oznacza to jednak, \u017ce europejskim chrze\u015bcijanom, r\u00f3wnie\u017c Polakom, nie przyjdzie stan\u0105\u0107 wobec tak radykalnej pr\u00f3by wiary\u2012 i to szybciej, ni\u017c my\u015bl\u0105! Wtedy krew tych nieznanych braci z Bliskiego Wschodu b\u0119dzie stanowi\u0142a mocne \u015bwiadectwo i zaproszenie do dor\u00f3wnania ich postawie. Dzisiaj warto wydoby\u0107 na \u015bwiat\u0142o dzienne te heroiczne postawy zwyczajnych przecie\u017c ludzi. I warto pokazywa\u0107 je i opowiada\u0107 o nich w \u015bwiecie, kt\u00f3rego jedyn\u0105 trosk\u0105 zdaj\u0105 si\u0119 by\u0107 kolejne romanse, udziwnione kreacje i g\u0142upawe wypowiedzi lokalnych celebryt\u00f3w; w \u015bwiecie, kt\u00f3ry podnosi lament z powodu najmniejszej krytyki z\u0142a, nazywaj\u0105c j\u0105 nietolerancj\u0105. Wtedy by\u0107 mo\u017ce krew irackich i syryjskich m\u0119czennik\u00f3w stanie si\u0119 nasieniem, z kt\u00f3rego wyrosn\u0105 nowe pokolenia prawdziwych chrze\u015bcijan.<\/p>\n<p>Ks. Marian Machinek MSF<\/p>\n<p>Pa\u017adziernik 2014<\/p>\n<p><strong>Zwi\u0105zki kazirodcze &#8211; przecie\u017c to tylko dyskusja<\/strong><\/p>\n<p>Wpis krakowskiego filozofa, prof. Jana Hartmana na blogu tygodnika &#8222;Polityka&#8221;, w kt\u00f3rym twierdzi on, \u017ce czas rozpocz\u0105\u0107 dyskusj\u0119 na temat zwi\u0105zk\u00f3w kazirodczych, wywo\u0142a\u0142 powszechne oburzenie, nie tylko \u2012 jak si\u0119 mo\u017cna by\u0142o spodziewa\u0107 \u2012 po prawej stronie tzw. sceny politycznej, ale tak\u017ce w\u015br\u00f3d os\u00f3b o zdecydowanie liberalno-lewicowym nastawieniu. Nie pomog\u0142y t\u0142umaczenia profesora, \u017ce jego wpis by\u0142 reakcj\u0105 na propozycj\u0119 niemieckiej Rady Etyki, kt\u00f3ra w obszernym dokumencie og\u0142oszonym 24 wrze\u015bnia 2014 zaproponowa\u0142a, by zaprzesta\u0107 karania kontakt\u00f3w seksualnych mi\u0119dzy doros\u0142ym rodze\u0144stwem oraz \u017ce sam profesor chce jedynie zainicjowa\u0107 przygotowanie spo\u0142ecze\u0144stwa do dyskusji na temat ostatniego ze spo\u0142ecznych tabu, jakim jest kazirodztwo. Punktem kulminacyjnym spo\u0142ecznego oburzenia by\u0142o usuni\u0119cie Hartmana z Twojego Ruchu, w kt\u00f3rej to partii by\u0142 on przewodnicz\u0105cym krajowej rady politycznej oraz skierowanie sprawy do rzecznika dyscyplinarnego macierzystej uczelni profesora, jak\u0105 jest Uniwersytet Jagiello\u0144ski.\u00a0\u00a0\u00a0 <em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p>Dla ka\u017cdego trze\u017awo my\u015bl\u0105cego cz\u0142owieka nie ma tu o czym dyskutowa\u0107, a moralne z\u0142o kazirodztwa nie ulega najmniejszej w\u0105tpliwo\u015bci. Mo\u017ce jednak dziwi\u0107 gwa\u0142towna reakcja macierzystej partii Hartmana i wspieraj\u0105cych j\u0105 \u015brodowisk. Z ich perspektywy rzeczywi\u015bcie warto zapyta\u0107, na czym mia\u0142aby polega\u0107 wina profesora? Hartman nie zrobi\u0142 przecie\u017c nic innego, jak tylko konsekwentnie domy\u015bla\u0142 do ko\u0144ca genderow\u0105 perspektyw\u0119 p\u0142ci i relacji seksualnych, powi\u0105zan\u0105 z liberalnym nastawieniem etycznym. Je\u017celi bowiem kryterium osobistej i spo\u0142ecznej moralno\u015bci nie ma ju\u017c by\u0107 natura, ale &#8222;orientacja seksualna&#8221;, rozumiana jako <em>zdolno\u015b\u0107 ka\u017cdej osoby do rozwini\u0119cia g\u0142\u0119bokiego uczuciowego, emocjonalnego i seksualnego poci\u0105gu oraz intymnych i seksualnych zwi\u0105zk\u00f3w z osobami innej p\u0142ci lub tej samej p\u0142ci lub ro\u017cnych p\u0142ci<\/em> oraz &#8222;to\u017csamo\u015b\u0107 p\u0142ciowa&#8221; rozumiana jako <em>g\u0142\u0119boko odczuwane wewn\u0119trzne i indywidualne do\u015bwiadczenie p\u0142ci spo\u0142ecznej, kt\u00f3ra mo\u017ce lub nie odpowiada\u0107 p\u0142ci<\/em> <em>okre\u015blonej przy urodzeniu<\/em>, to doprawdy nie ma powod\u00f3w dla kt\u00f3rych trzeba by moralnie dyskredytowa\u0107 kazirodztwo czy te\u017c prawnie go zakazywa\u0107. Powy\u017csze definicje orientacji seksualnej i to\u017csamo\u015bci p\u0142ciowej pochodz\u0105 z Zasad Yogyakarty \u2012 uchwalonego w 2006 r. genderowego manifestu, kt\u00f3ry w zamy\u015ble sygnatariuszy ma sta\u0107 si\u0119 podstaw\u0105 prawodawstwa. Wychodz\u0105c z tych genderowo-liberalnych za\u0142o\u017ce\u0144 Hartman ma racj\u0119: zwi\u0105zki kazirodcze nale\u017c\u0105 do ca\u0142ego szeregu form ekspresji orientacji seksualnej, spo\u015br\u00f3d kt\u00f3rych wszystkie s\u0105 jednakowo akceptowalne, bo przecie\u017c nie istnieje ponadindywidualny punkt odniesienia. No chyba, \u017ceby uzna\u0107 za taki spo\u0142eczn\u0105 dezaprobat\u0119 i prawny zakaz. Ale, jak od razu stwierdza Hartman, moralne &#8222;z\u0142o&#8221; tego typu relacji wynika w\u0142a\u015bnie st\u0105d, \u017ce s\u0105 one zakazane. Ale skoro ka\u017cdy ma prawo sam okre\u015bla\u0107 swoje preferencje, to spo\u0142ecze\u0144stwo powinno je szanowa\u0107, jako wyraz korzystania z prawa cz\u0142owieka. Jak zneutralizowa\u0107 spo\u0142eczn\u0105 niech\u0119\u0107 i prawny zakaz? Po prostu rozpoczynaj\u0105c dyskusj\u0119 spo\u0142eczn\u0105. Gdy wystudz\u0105 si\u0119 pierwsze emocje, mo\u017cna oczekiwa\u0107, \u017ce spo\u0142ecze\u0144stwo wkr\u00f3tce zaakceptuje i t\u0119 form\u0119 relacji seksualnych, bo przecie\u017c by\u0107 mo\u017ce \u2012 jak s\u0105dzi Hartman \u2012 &#8222;pi\u0119kna mi\u0142o\u015b\u0107 brata i siostry jest czym\u015b wy\u017cszym ni\u017c najwznio\u015blejszy romans niespokrewnionych ze sob\u0105 ludzi&#8221;.<\/p>\n<p>Ironicznie mo\u017cna by powiedzie\u0107, \u017ce w\u0142a\u015bciwie trzeba by\u0107 wdzi\u0119cznym prof. Hartmanowi za to, \u017ce bardzo jasno pokaza\u0142, ku czemu ostatecznie prowadzi konsekwentne zastosowanie genderowej wizji p\u0142ci i seksualno\u015bci. Nie trzeba przenikliwego umys\u0142u, by dostrzec, \u017ce w takiej optyce \u017cadna orientacja seksualna, r\u00f3wnie\u017c ta zoofilska czy pedofilska, nie stanowi problemu w ramach tego typu rozumowania. Problemem jest jedynie brak akceptacji spo\u0142ecznej i ewentualnie wy\u0142\u0105czenie przemocy, a wtedy spo\u0142ecze\u0144stwo powinno pogodzi\u0107 si\u0119 z tym, \u017ce poszczeg\u00f3lne osoby maj\u0105 r\u00f3\u017cne preferencje seksualne.<\/p>\n<p>Deklaracja prof. Hartmana jest zapowiedzi\u0105 \u015bwiata, kt\u00f3ry ma powsta\u0107 na zgliszczach dawnej koncepcji p\u0142ci, ma\u0142\u017ce\u0144stwa i rodziny, kt\u00f3rej korzenie s\u0105 zasilane z judeochrze\u015bcija\u0144skiej wizji ludzkiej natury. \u015awiat ten, wraz z pe\u0142n\u0105 akceptacj\u0105 nie tylko kazirodztwa, ale tak\u017ce innych dewiacji seksualnych, nadci\u0105gnie nieuchronnie, je\u017celi spo\u0142ecze\u0144stwa pozwol\u0105 na wprowadzenie w \u017cycie najwi\u0119kszego z dotychczasowych eksperyment\u00f3w in\u017cynierii spo\u0142ecznej, jakim jest genderyzm.<\/p>\n<p>Marian Machinek MSF<\/p>\n<p>Listopad 2014<\/p>\n<p><strong>Zmia\u017cd\u017cona przez \u015bmier\u0107<\/strong><\/p>\n<p>Po tym, jak cierpi\u0105ca na nieuleczalnego raka m\u00f3zgu 29-letnia Brittany Maynard podda\u0142a si\u0119 medycznie wspomaganemu samob\u00f3jstwu, jej bliscy o\u015bwiadczyli, \u017ce by\u0142 to jej dobrze przemy\u015blany i \u015bwiadomy wyb\u00f3r i \u017ce wybra\u0142a umieranie z godno\u015bci\u0105. \u00a0&#8222;Odesz\u0142a tak, jak chcia\u0142a: spokojnie, we w\u0142asnej sypialni, w ramionach tych, kt\u00f3rych kocha\u0142a&#8221; \u2012 jak mo\u017cna przeczyta\u0107 w wydanym o\u015bwiadczeniu.<\/p>\n<p>Nie ulega w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce pierwszym uczuciem, jakie si\u0119 odczuwa przygl\u0105daj\u0105c si\u0119 losowi Brittany, jest g\u0142\u0119bokie wsp\u00f3\u0142czucie. Wiadomo\u015b\u0107, \u017ce zdiagnozowanie nieuleczalnego guza m\u00f3zgu, kt\u00f3ry nieuchronnie spowoduje \u015bmier\u0107 w bliskim czasie, przewarto\u015bciowuje ka\u017cde \u017cycie. Bezradno\u015b\u0107 otoczenia przysparza dodatkowych cierpie\u0144. Zazwyczaj jednak ta fala wsp\u00f3\u0142czucia uruchamia nie tylko konkretn\u0105 pomoc, je\u015bli taka jest konieczna, ale tak\u017ce dodaje si\u0142, zar\u00f3wno rodzinie, jak i samej osobie chorej, kt\u00f3re pozwalaj\u0105 zmierzy\u0107 si\u0119 z nadchodz\u0105cym ostatecznym wyzwaniem. Ludzka obecno\u015b\u0107 i fachowa wiedza medyczna sprawiaj\u0105, \u017ce cz\u0142owiek potrafi prze\u017cy\u0107 swoje \u017cycie do ko\u0144ca w miar\u0119 bez b\u00f3lu i z godno\u015bci\u0105.<\/p>\n<p>W tym wypadku narracja medialna jest jednak zupe\u0142nie inna. Okre\u015blanie samob\u00f3jczej \u015bmierci Brittany jako &#8222;umieranie z godno\u015bci\u0105&#8221; zdaje si\u0119 sugerowa\u0107, \u017ce kto odrzuca samob\u00f3jstwo i zgadza si\u0119 na naturaln\u0105 \u015bmier\u0107, umiera pozbawiony tej godno\u015bci, \u017ce takie umieranie, poprzedzone nierzadko utrat\u0105 \u015bwiadomo\u015bci i d\u0142ug\u0105 agoni\u0105, jest niegodne cz\u0142owieka. Czy zatem czyn Brittany powinien zosta\u0107 uznany za akt odwagi wobec nieuchronno\u015bci \u015bmiertelnej choroby, wr\u0119cz za chwalebne zwyci\u0119stwo? Szukaj\u0105c odpowiedzi na to pytanie nie spos\u00f3b nie si\u0119gn\u0105\u0107 do s\u0142\u00f3w Jana Paw\u0142a II z encykliki &#8222;Evangelium vitae&#8221;: <em>[\u2026] na p\u0142aszczy\u017anie kulturowej zaznacza si\u0119 [\u2026] wp\u0142yw swoistego prometeizmu cz\u0142owieka, kt\u00f3ry \u0142udzi si\u0119, \u017ce w ten spos\u00f3b mo\u017ce zapanowa\u0107 nad \u017cyciem i \u015bmierci\u0105, poniewa\u017c sam o nich decyduje, podczas gdy w rzeczywisto\u015bci zostaje pokonany i zmia\u017cd\u017cony przez \u015bmier\u0107 nieodwracalnie zamkni\u0119t\u0105 na wszelk\u0105 perspektyw\u0119 sensu i na wszelk\u0105 nadziej\u0119<\/em> (EV 15). Brittany nie wygra\u0142a tej bitwy. Wybieraj\u0105c \u015bmier\u0107 w imi\u0119 wolno\u015bci i prawa do samostanowienia, dokona\u0142a ostatecznego zamachu w\u0142a\u015bnie na swoj\u0105 wolno\u015b\u0107, bo ta zosta\u0142a unicestwiona wraz z ni\u0105 sam\u0105. Jedynie B\u00f3g jest w stanie os\u0105dzi\u0107, ile w tym autodestrukcyjnym akcie by\u0142o l\u0119ku i desperacji, ile wp\u0142ywu otoczenia, ile mentalno\u015bci gloryfikuj\u0105cej samostanowienia a\u017c do autodestrukcji, a ile klarownej decyzji odrzucenia Bo\u017cego daru \u017cycia wtedy, gdy stawia ono wysokie wymagania.<\/p>\n<p>W tej ca\u0142ej historii istotny jest jeszcze jeden istotny element. Fakt, \u017ce kilkuminutowe nagranie Brittany, na kt\u00f3rym dzieli\u0142a si\u0119 zamiarem dokonania samob\u00f3jstwa, obejrza\u0142o dziewi\u0119\u0107 milion\u00f3w internaut\u00f3w, pozwala przeczuwa\u0107, jak silny wp\u0142yw ma jej \u015bmier\u0107 na dyskusj\u0119 na temat legalizacji eutanazji na ca\u0142ym \u015bwiecie. Brittany, kt\u00f3ra wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142a z organizacjami promuj\u0105cymi poszerzenie prawa do eutanazji i wspomaganego medycznie samob\u00f3jstwa na te stany w USA, gdzie te dzia\u0142ania s\u0105 jeszcze zakazane, sta\u0142a si\u0119 \u015bwiadom\u0105 aktywistk\u0105 promuj\u0105c\u0105 eutanazj\u0119. Dochodzi przy tym do g\u0142osu nowy silny akcent. Zazwyczaj jako koronny argument za legalizacj\u0105 eutanazji wysuwano w\u0142a\u015bnie wsp\u00f3\u0142czucie wobec niezno\u015bnego b\u00f3lu. Chocia\u017c tu tak\u017ce jest o nim mowa, to jednak nie on jest g\u0142\u00f3wn\u0105 przyczyn\u0105 samob\u00f3jczej \u015bmierci Brittany. Nie jest nim tak\u017ce w pierwszym rz\u0119dzie l\u0119k przed jego nadej\u015bciem. Brittany nie jest przykuta do \u0142\u00f3\u017cka, nie do\u015bwiadcza wielkich cierpie\u0144, a jedynie mierzy si\u0119 w my\u015blach z ich mo\u017cliwym nadej\u015bciem. Na pierwszy plan wysuwa si\u0119 natomiast autonomiczna wola decydowania o w\u0142asnej \u015bmierci w czasie, kt\u00f3ry si\u0119 samemu wybiera. Powodem takiej decyzji nie musi by\u0107 wcale fizyczny b\u00f3l, bo przecie\u017c psychicznie chorzy cierpi\u0105 r\u00f3wnie mocno. I nie tylko oni. Czy\u017c utrata sensu \u017cycia, r\u00f3wnie\u017c, je\u015bli nie jest powi\u0105zana z jakimkolwiek odczuwalnym b\u00f3lem, nie mia\u0142aby by\u0107 dla konkretnej osoby wystarczaj\u0105co wa\u017cn\u0105 przyczyn\u0105, by zako\u0144czy\u0107 \u017cycie? W ten spos\u00f3b drzwi do legalizacji eutanazji, raz uchylone poprzez fa\u0142szywe wsp\u00f3\u0142czucie, zostaj\u0105 szeroko otwarte dla respektu wobec decyzji o samounicestwieniu. W \u015bwietle losu Brittany jedno wydaje si\u0119 pewne: \u015bwiat, w kt\u00f3rym godno\u015b\u0107 mierzona jest decyzjami samob\u00f3jczymi, a spo\u0142ecze\u0144stwo, zamiast pomocy ka\u017cdemu choremu w prze\u017cywaniu jego \u017cycia a\u017c do jego kresu, oferuje osobie zamierzaj\u0105cej pope\u0142ni\u0107 samob\u00f3jstwo odpowiednie ramy prawne i medyczne \u015brodki oraz &#8222;\u017cyczliwe&#8221; towarzyszenie w jego dokonaniu, staje si\u0119 \u015bwiatem wrogim \u017cyciu. Oblicze takiego \u015bwiata nosi wyra\u017ane rysy cywilizacji \u015bmierci.<\/p>\n<p>Marian Machinek MSF<\/p>\n<p>Grudzie\u0144 2014<\/p>\n<p><strong>Franciszek o Europie<\/strong><\/p>\n<p>Papie\u017c Franciszek nie by\u0142by sob\u0105, gdyby w swoim przem\u00f3wieniu na forum Parlamentu Europejskiego w Strassburgu nie u\u017cy\u0142 jakiego\u015b zabawnego kolokwialnego wyra\u017cenia. Okre\u015blenie zm\u0119czonej i starzej\u0105cej si\u0119 Europy jako <em>[\u2026] babci ju\u017c bezp\u0142odnej i nie t\u0119tni\u0105cej \u017cyciem<\/em> znalaz\u0142o si\u0119 w sprawozdaniach wi\u0119kszo\u015bci agencji informacyjnych z tego wydarzenia. Jednak papieskie przes\u0142anie do Europy zas\u0142uguje na uwag\u0119 wcale nie jedynie ze wzgl\u0119du na to ironiczne stwierdzenie.<\/p>\n<p>Swoje wyst\u0105pienie papie\u017c Franciszek opar\u0142 na wskazaniu na godno\u015b\u0107 osoby, w\u0142a\u015bnie jako osoby, a nie tylko jako wyborcy czy konsumenta. Zostanie ona w\u0142a\u015bciwie zrozumiana dopiero wtedy, gdy b\u0119dzie si\u0119 j\u0105 pojmowa\u0142o jako <em>godno\u015b\u0107 transcendentn\u0105.<\/em> Takim stwierdzeniem Franciszek z jednej strony dotyka samego sedna europejskiej to\u017csamo\u015bci, kt\u00f3r\u0105 Europa wypisuje od lat na swoich sztandarach, a z drugiej strony podaje jego rozumienie radykalnej krytyce. Bez otwarcia osoby na to, co j\u0105 przekracza, na Boga w\u0142a\u015bnie, ona sama zamyka si\u0119 w sobie, staje si\u0119 absolutem, zaczyna sobie ro\u015bci\u0107 coraz to nowe prawa, kt\u00f3rym nadaje miano praw cz\u0142owieka, a przez to traci z oczu nie tylko Boga, ale tak\u017ce innych i dobro wsp\u00f3lne \u2013 niezb\u0119dny wymiar klasycznego rozumienia praw cz\u0142owieka. Staj\u0105c si\u0119, jak stwierdza papie\u017c, monad\u0105, <em>coraz bardziej nieczu\u0142\u0105 na otaczaj\u0105ce j\u0105 \u201emonady\u201d<\/em>, wyalienowana osoba popada w straszliw\u0105 samotno\u015b\u0107, w\u0142a\u015bciw\u0105 ludziom pozbawionym wi\u0119zi. Papie\u017c nie waha si\u0119 ostrzega\u0107 przed skutkami takiego nastawienia: <em>Istocie ludzkiej grozi sprowadzenie do bycia trybikiem w mechanizmie, kt\u00f3ry traktuje j\u0105 na r\u00f3wni z dobrem konsumpcyjnym, kt\u00f3rego mo\u017cna u\u017cywa\u0107, tak \u017ce \u2013 jak to niestety cz\u0119sto widzimy \u2013 gdy \u017cycie nie odpowiada potrzebom tego mechanizmu, jest odrzucane bez wi\u0119kszego wahania, jak w przypadku nieuleczalnie chorych, ludzi starszych, opuszczonych i pozbawionych opieki lub dzieci zabitych przed urodzeniem<\/em>. Konkretne problemy spo\u0142eczne, do jakich nale\u017c\u0105 problemy imigrant\u00f3w, polityka zatrudnienia, a tak\u017ce ochrona \u015brodowiska, w\u0142\u0105cznie z wewn\u0119trznym \u015brodowiskiem cz\u0142owieka, s\u0105 skutkami b\u0142\u0119dnego postrzegania statusu i godno\u015bci osoby.<\/p>\n<p>Franciszek dotyka tak\u017ce innego czu\u0142ego punktu samo\u015bwiadomo\u015bci Europy \u2013 \u015bwiadomo\u015bci jej duchowych fundament\u00f3w. Nawi\u0105zuj\u0105c do fresku Rafaela przedstawiaj\u0105cym tzw. Szko\u0142\u0119 Ate\u0144sk\u0105, kt\u00f3rego centralne postacie wskazuj\u0105 zar\u00f3wno na niebo, a wi\u0119c na odniesienie do transcendencji (Platon), jak i na ziemi\u0119, a wi\u0119c na konkretn\u0105 rzeczywisto\u015b\u0107 (Arystoteles), papie\u017c Franciszek stwierdza, \u017ce od umiej\u0119tnego powi\u0105zania tych dw\u00f3ch wymiar\u00f3w, kt\u00f3re to powi\u0105zanie chroni przed ideow\u0105 pustk\u0105, zale\u017cy przysz\u0142o\u015b\u0107 Europy. To nie \u015bwiadomo\u015b\u0107 religijnych korzeni, ale w\u0142a\u015bnie ideowa pustka, stoi u \u017ar\u00f3de\u0142 patologii i przemocy \u2013 r\u00f3wnie\u017c na tle religijnym, gdy\u017c to zapominanie o Bogu, a nie jego wielbienie wykrzywia cz\u0142owieka. Nie ulega w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce dwutysi\u0105cletnia historia Europy to historia zwi\u0105zku z chrze\u015bcija\u0144stwem. Or\u0119dzie Franciszka jest w tym kontek\u015bcie jednoznaczne: <em>Zach\u0119cam was wi\u0119c do pracy, aby Europa na nowo odkry\u0142a swoj\u0105 sw\u0105 dobr\u0105 dusz\u0119<\/em>. Bez niej nie b\u0119dzie mo\u017cliwe budowanie Europy, <em>kt\u00f3ra nie obraca si\u0119 wok\u00f3\u0142 gospodarki, ale wok\u00f3\u0142 \u015bwi\u0119to\u015bci osoby ludzkiej. <\/em><\/p>\n<p>Sam fakt, \u017ce papie\u017c Franciszek po niespe\u0142na dw\u00f3ch latach od pocz\u0105tku swojego pontyfikatu otrzymuje zaproszenie do wyst\u0105pienia na forum Parlamentu Europejskiego, podczas gdy poprzednia taka wizyta papie\u017ca w tym miejscu odby\u0142a si\u0119 ponad dwadzie\u015bcia pi\u0119\u0107 lat wcze\u015bniej, trzeba uzna\u0107 za znacz\u0105cy. Cieple przyj\u0119cie Franciszka wynika niew\u0105tpliwie z lansowanego powszechnie przekonania, \u017ce jest on got\u00f3w uczyni\u0107 Ko\u015bci\u00f3\u0142 bardziej nowoczesnym, liberalnym i dostosowanym do wymaga\u0144 wsp\u00f3\u0142czesnego \u015bwiata. W\u0142a\u015bnie to przekonanie, chocia\u017c szablonowe i p\u0142ytkie, sprawia, \u017ce papie\u017c jest s\u0142uchany z pewnym kredytem zaufania, kt\u00f3rym w kr\u0119gach europejskiej technokracji nie obdarzano jego poprzednika. Jest to niew\u0105tpliwie szansa, by dotrze\u0107 z chrze\u015bcija\u0144skim przes\u0142aniem do tych nie\u0142atwych i \u2013 w sprawach wiary chrze\u015bcija\u0144skiej i Ko\u015bcio\u0142a \u2012 ekstremalnie sceptycznych s\u0142uchaczy. Pozostaje jednak pytanie, czy Europa zechce naprawd\u0119 s\u0142ucha\u0107 tego co m\u00f3wi Franciszek, czy te\u017c pozostanie przy swoim szablonie, zgodnie z kt\u00f3rym liberalny i dobry Franciszek zmaga si\u0119 ze skostnia\u0142ym i z\u0142ym Ko\u015bcio\u0142em? A je\u017celi Europa uwa\u017cnie pos\u0142ucha tego, co Franciszek faktycznie ma do powiedzenia, to czy b\u0119dzie go nadal ho\u0142ubi\u0142a?<\/p>\n<p>Ks. Marian Machinek MSF<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Stycze\u0144 2014 Cz\u0142owiek roku \u00a0 Og\u0142oszenie przez tygodnik Time papie\u017ca Franciszka cz\u0142owiekiem roku 2013 nikogo zbytnio nie zdziwi\u0142o. Zdo\u0142a\u0142 on w przeci\u0105gu kilku miesi\u0119cy zjedna\u0107 sobie powszechn\u0105 sympati\u0119 nie tylko w\u015br\u00f3d katolik\u00f3w, ale tak\u017ce wielu ludzi nie maj\u0105cych zwi\u0105zku z Ko\u015bcio\u0142em. Uda\u0142o mu si\u0119 tak\u017ce skupi\u0107 uwag\u0119 medi\u00f3w na innych aspektach dzia\u0142alno\u015bci Ko\u015bcio\u0142a, ni\u017c te, &hellip; <\/p>\n<p class=\"link-more\"><a href=\"https:\/\/machinek.pl\/?page_id=1725\" class=\"more-link\">Czytaj dalej<span class=\"screen-reader-text\"> \u201e2014\u201d<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-1725","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/machinek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/1725","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/machinek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/machinek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/machinek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/machinek.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1725"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/machinek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/1725\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1728,"href":"https:\/\/machinek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/1725\/revisions\/1728"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/machinek.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1725"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}