Znowu piękne doświadczenie…. Nieco wymagające, bo od mojego pierwszego Camino minęło już osiemnaście lat, ale niezmiennie pociągające i przemieniające. Dwanaście dni marszu: dwa pierwsze dni na Camino Frances z Astorgi do Ponferrady, a potem – Camino Invierno. Razem – ok. 320 km. Szlak mocno wiejski i mało uczęszczany (takie przynajmniej mieliśmy wrażenie). Wiele barów i sklepów wspomnianych w przewodniku zamkniętych lub już nie istniejących. Klimaty trochę „beskidzkie” – nieco przewyższeń. Pogoda początkowo gorąca, ale potem bywały też mgliste dni z temperaturą ok. 25 stopni C. W tych ogromnych przestrzeniach, wschodach słońca i pejzażach – bardzo urokliwy szlak…. Szedłem po raz kolejny z Iloną oraz z Przemkiem – obydwoje z Bartoszyc.










