Raport Synodalnej Grupy Roboczej nr 9

W trakcie zwołanego przez papieża Franciszka i zakończonego w 2024 r. synodu o synodalności powołano dziesięć grup roboczych, które miały działać także po zakończeniu synodu i opracować dalsze wytyczne. Ogłoszenie w maju 2026 r. raportu i wytycznych Synodalnej Grupy Roboczej nr 9 wywołało niemałe poruszenie w całym Kościele. Prace tej grupy koncentrowały się na wypracowaniu kryteriów teologicznych i synodalnej metodologii służącej wspólnemu rozeznawaniu pojawiających kwestii doktrynalnych, pastoralnych i etycznych. Raport składa się z trzech części. W pierwszej a nich jest mowa o zmianie paradygmatu w kontekście misji Kościoła. Druga część dotyczy ukierunkowania pastoralnego oraz dróg rozeznania w praktyce synodalnej. Już w tych dwóch blokach pojawiają się sformułowania w swej wieloznaczności problematyczne. Chodzi o takie zabiegi, jak np. rezygnację ze sformułowania „kwestie kontrowersyjne” i zastąpienie go wyrażeniem „pojawiające się kwestie”. Zabieg ten może sugerować, że prawdziwa kontrowersja (czyli zderzenie dwóch odmiennych spojrzeń na jakieś zagadnienie) nie istnieje, pojawia się jedynie pewne otwarte pytanie, na które należy znaleźć pragmatyczną odpowiedź. Można też zapytać, jak się odnosi wielokrotnie przywoływana zmiana paradygmatu do podstawowych przekonań – nie tylko doktrynalnych, ale i moralnych – płynących z wiary. Odpowiedź na te wstępne wątpliwości znajduje się w trzeciej części raportu, która dotyczy synodalnego sposobu rozwiązania problemów na przykładzie dwóch „pojawiających się zagadnień”. Są nimi doświadczenie wierzących odczuwających pociąg seksualny do osób tej samej płci oraz doświadczenie dotyczące kwestii wyrzeczenia się przemocy (non violence).

Drugie z tych zagadnień dotyka doświadczeń wierzących we wszystkich Kościołach lokalnych na całym świecie.  Ma ono swoją wielowiekową historię i jest jak najbardziej zakotwiczone w nauczaniu Jezusa (Kazanie na Górze!). W raporcie poświęcono mu jednak mniej miejsca, niż pierwszemu zagadnieniu – i właśnie ono wywołało ostrą reakcję wielu środowisk kościelnych. Nie chodzi oczywiście o to, by negować istnienie kwestii obecności osób homoseksualnych w Kościele, jednak zaproponowany w raporcie sposób jego rozwiązania jest mocno wątpliwy. Chociaż bowiem autorzy raportu zaznaczają, że chcą uniknąć opowiadania się jedynie po jednej stronie sporu, właśnie jednostronność raportu jest jego najbardziej rażącą cechą.

Punkt poświęcony sytuacji osób homoseksualnych w Kościele rozpoczyna się dwoma świadectwami z Portugalii i USA, których autorzy mówią o bólu wykluczenia, a także o pozytywnych doświadczeniach związanych z akceptacją nie tylko ich sposobu odczuwania, ale także sposobu życia w ramach różnych grup pomocowych. W bardzo negatywnym świetle natomiast przedstawiane są terapie reparatywne, a wszelkie wysiłki w ramach grup związanych z próbą zmiany orientacji na heteroseksualną, zostają zdyskredytowane jako szkodliwe i przemocowe. Autorzy raportu ignorują doniesienia o udanych próbach takich terapii.

W raporcie wspomina się, że w magisterialnych dokumentach Kongregacji Nauki Wiary z lat 70-tych i 80-tych ubiegłego wieku dotyczących zagadnienia homoseksualizmu potępione zostały wszelkie formy przemocy czy też nieuzasadnionej dyskryminacji wobec osób homoseksualnych oraz że podkreślono w nich rozróżnienie pomiędzy homoseksualną skłonnością a tego typu aktywnością. Jest to prawdą, jednak raport całkowicie przemilcza fakt, że w tych samych dokumentach skłonność homoseksualna została określona jako głęboko nieuporządkowana, a tego typu aktywność – jako grzeszna. Wręcz przeciwnie, w raporcie spotykamy opinię, że „grzech u swego korzenia nie polega na relacji pary (tej samej płci), lecz na braku wiary w Boga, który pragnie naszego spełnienia”. Pytanie, czy związek osób tej samej płci mógłby zostać uznany za małżeństwo i z nim zrównany, autorzy raportu pozostawiają otwarte. Stwierdzenia tego typu zasadniczo kontrastują z całym dotychczasowym nauczaniem Kościoła.

Raport nie wspomina też o jednoznacznym świadectwie Biblii, szczególnie tradycji Pawłowej, w której aktywność homoseksualna należy do katalogu poważnych grzechów. Autorzy raportu ostrzegają jedynie przed tradycjonalistycznym a nawet fundamentalistycznym odczytywaniem tekstów biblijnych, a w to miejsce proponują otwarcie się na ich kontekstualną i hermeneutyczną lekturę. Dwa ostatnie określenia nawiązują do propozycji całkowitej relatywizacji tych tekstów. Zawartą w nich negację aktywności homoseksualnej traktuje się tu jako odnoszącą się jedynie do homoseksualnej prostytucji czy też jako tak dalece uzależnioną od ówczesnego kontekstu społecznego, że wymaga ona dzisiaj dogłębnej rewizji.

Ważniejsze od świadectwa biblijnego staje się świadectwo osób afirmujących swoją homoseksualną tożsamość i żyjących w związku z osobą tej samej płci. To egzystencjalne świadectwo jest w raporcie nie tylko punktem wyjścia do dalszej debaty, ale stanowi jednocześnie normatywny punkt odniesienia, negujący wszelkie odmienne podejście jako „ponowne narzucanie doktryny” i w ten sposób determinujący wszelkie dalsze rozważania. Niezgoda na afirmację aktywności homoseksualnej stanowi dla autorów raportu wyraz homofobii i transfobii oraz niechęci wobec społeczności LGBTQ. W ten sposób autorzy raportu zdają się wskazywać, że ich afirmujące stanowisko odnosi się nie tylko do homoseksualizmu, ale do wszelkich innych mniejszości seksualnych.

Autorzy raportu zaznaczają oczywiście, że ich dokument nie jest w żadnym stopniu dokumentem Magisterium i nie chce za taki uchodzić. Jest jednak – co również podkreślają – propozycją usiłującą wskazać nowe drogi postępowania, szczególnie w odniesienia do postulatów osób homoseksualnych. Propozycja ta jest jednak rażąco jednostronna, bazuje jedynie na doświadczeniach i refleksji jednej strony sporu, natomiast stanowisko kontrastujące, a co gorsza – również świadectwo Biblii, jak i dotychczasowe nauczanie Kościoła – zostaje potraktowane jako główna przeszkoda w drodze ku adekwatnemu rozwiązaniu problemu. Trudno uznać takie podejście za konstruktywne.

Ks. Marian Machinek MSF