„Osoby LGBT” i inne manipulacje

LIpiec 2020

Każdorazowe kampanie przedwyborcze wzbudzają emocje, które, jak wiosenne burze, z wielką gwałtownością przetaczają się przez media i debatę społeczną. Sytuacja mogłaby więc zostać uznana za typową, ale mimo to poziom emocji, jaki osiągnęła debata publiczna w związku ze stanowiskiem kandydatów w wyborach prezydenckich 2020 wobec społeczności LGBT, może zaskakiwać. Czytaj dalej „Osoby LGBT” i inne manipulacje

Bolesna hipoteka

Reakcja opinii publicznej na śmierć czarnoskórego Georga Floyda, który zmarł wskutek interwencji policji, wstrząsnęła społeczeństwem amerykańskim. Gwałtowne protesty trwały przez niemal dwa tygodnie. Było wśród nich wiele pokojowych manifestacji, były jednak także poważne zamieszki, w czasie których palono samochody demolowano lokale i dochodziło do aktów wandalizmu. Każda tragiczna i zupełnie niepotrzebna śmierć w trakcie interwencji władz porządkowych musi wywoływać oburzenie. Nie zmienia w tym nic fakt, że Floyd w przeszłości wielokrotnie popadał w konflikty z prawem i został skazany na kilka lat więzienia za rozbój z bronią w ręku. I trudno licytować się, czyja śmierć jest ważniejsza. Jednak dla kogoś spoza Stanów Zjednoczonych tak gwałtowna reakcja na śmierć pojedynczego człowieka, może być czymś zastanawiającym, skoro nie jest on ani pierwszym, ani niestety zapewne ostatnim obywatelem, który ginie wskutek brutalnej akcji policji. Czytaj dalej Bolesna hipoteka

Czy pandemia koronawirusa jest karą za grzechy?

Pandemia koronawirusa, jak zresztą wszystkie inne niespodziewane i traumatyczne wydarzenia, domagają się jakiegoś wyjaśnienia, wpisania ich we  własną historię życia, a w przypadku ludzi wierzących – także we własną wiarę i własny obraz Boga. Dlaczego przychodzi nam przeżywać tak dramatyczne wydarzenie, którego skutki – poza zdrowotnymi – świat będzie odczuwał jeszcze przez długie lata? Czytaj dalej Czy pandemia koronawirusa jest karą za grzechy?

Eucharystia w cieniu koronawirusa

Rok duszpasterski 2019/2020 jest w polskim Kościele obchodzony pod hasłem „Oto wielka tajemnica wiary”. Ma on być pierwszym z trzech kolejnych lat, które będą poświęcone Eucharystii. Zapewne nikt z grona tych, którzy zadecydowali, że Kościół w Polsce będzie starał się w najbliższych latach pogłębić pobożność eucharystyczną, nie przypuszczał, że temat ten w kontekście pandemii koronawirusa stanie się tak bardzo aktualny, a nawet będzie przedmiotem ostrej kontrowersji. Ograniczenie dostępu do Eucharystii oraz udzielenie długotrwałej dyspensy od uczestnictwa w niedzielnej Mszy św., jest szokiem, który musi zostać dopiero wbudowany w świadomość polskich katolików. Może to się okazać tym trudniejsze, że media społecznościowe zapełniły się wypowiedziami rzekomych obrońców Eucharystii, którzy odsądzają od czci i wiary decyzje hierarchów kościelnych i czynią siebie samych (powołując się na mniej czy bardziej wiarygodne objawienia prywatne) arbitrami w sporze o właściwe – bo płynące z głębokiej wiary – zachowanie w stosunku do Eucharystii w czasie trwania pandemii. Jednocześnie jednak, jak to bywało wielokrotnie w poprzednich wiekach, każda taka ostra kontrowersja stanowi szansę na odnowienie i pogłębienie prawdziwie katolickiej wiary i pobożności. Czytaj dalej Eucharystia w cieniu koronawirusa

Czas morowego powietrza

W ostatnich dziesięcioleciach śpiewaliśmy w kościołach suplikacje w różnych okolicznościach: raz było zbyt wiele słońca, co potęgowało znacznie zagrożenie pożarowe, raz zbyt wiele wody, która zalewała domy i niszczyła zasiewy. Były też różne zawirowania polityczne. Rozumieliśmy, co to znaczy, że Bóg ma nas ochronić od głodu, od ognia i wojny. Ale od powietrza? Niektórzy zapewne nawet nie zastanawiali się, skąd ta prośba w suplikacjach. Jest ona echem wielkich zaraz, które w poprzednich wiekach pustoszyły Europę. Morowe powietrze budziło grozę, bo niosło śmierć wszystkim, niezależnie od wieku, stanu społecznego i zgromadzonego bogactwa. Czytaj dalej Czas morowego powietrza

Na wszystkie sprawy jest czas pod niebem

Zazwyczaj kolejna własna rocznica urodzin jest dniem, w którym człowiek uświadamia sobie upływający czas. Koniec roku kalendarzowego jest chyba jednak jeszcze bardziej sugestywnym wyzwalaczem refleksji dotyczącej czasu. Jest w Biblii wspaniały poemat na temat czasu, sformułowany przez jednego z największych sceptyków wśród autorów ksiąg biblijnych – Koheleta (Koh 3, 1-17). Dla czytelnika zakotwiczonego w mentalności pierwszych dwóch dekad XXI w., a więc ery wszechogarniającego Internetu, wszystkomających smartfonów, wszędzie dolatujących tanich linii lotniczych oraz powszechnie dostępnych towarów usługowych, a nawet luksusowych, tekst ten musi być doprawdy irytujący. Kohelet w całej swej niefrasobliwości oświadcza, że „wszystko ma swój czas i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem” (Koh 3, 1). Czytaj dalej Na wszystkie sprawy jest czas pod niebem